
Edukacja to jedna z największych bolączek Polski. Już nawet nie kuleje, a leży, o czym wszyscy wiedzą, tylko nikt nie wie, jak to naprawić. Prof. Jan Fazlagić z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, specjalista ds. edukacji, twierdzi, że dzisiaj młodzież nie zdałaby matury z 1989 roku, bo ogólny poziom "zdolności intelektualnych" u młodzieży spada.
REKLAMA
Prof. Fazlagić to ekspert m.in. od zarządzania w edukacji. W tekście dla "Dziennika Gazety Prawnej" krytykuje on dzisiejszą edukację, nie tylko w Polsce. Jego zdaniem, edukacyjna równia pochyła jest nie tylko u nas, ale i całej Europie.
Negatywne skutki spadającego poziomu wykształcenia będą odczuwalne w Europie zachodniej dopiero za 25-50 lat. Dzisiaj studenci (niedawni maturzyści) maja problem z przeczytaniem kilku stron podręcznika akademickiego. W tym czasie ich azjatyccy rówieśnicy pochłaniają całe tomy tekstu.
Profesor Uniwersytetu w Poznaniu i warszawskiej uczelni Vistula podkreśla, że tegoroczną maturę zdało 81 proc. osób spośród 326 tysięcy zdających. Ale prof. Fazlagić nie wierzy, że matury obiektywnie i bezstronnie sprawdzają wiedzę młodych Polaków. "Mam styczność z absolwentami szkół średnich od roku 1999 (czyli od 14 lat) i stwierdzam, że średni poziom intelektualny młodzieży systematycznie spada".
Jednocześnie profesor zauważa, że jego klasa maturalna a.d. 1989 zdałaby dzisiejszą maturę bez problemu, ale już gdyby przeprowadzić taki eksperyment w drugą stronę, to mogłoby być zdecydowanie gorzej.
Zarazem prof. Fazlagić wskazuje, że politycy, którzy krytykują i tyle dyskutują o edukacji, są jak w powiedzeniu "przyganiał kocioł garnkowi". "Nasze elity polityczne wcale nie są zasilane najbardziej zdolnymi absolwentami szkół" – przypomina wykładowca.
Czytaj także:
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"

