Szymon Hołownia
Szymon Hołownia chce wrócić do polityki? Doniesienia o propozycji. Fot. shutterstock

Coraz głośniej o tym, że Szymon Hołownia szykuje się do powrotu do wielkiej polityki. Według najnowszych doniesień ma nawet nie wykluczać wejścia do rządu, wszystko przez propozycję Donalda Tuska. W tym czasie w tle ważą się losy Polski 2050 i Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

REKLAMA

Szymon Hołownia rozważa dołączenie do rządu – ustalili dziennikarze TVN24 i podali te informacje w programie "W kuluarach". Donald Tusk miał ponowić swoją ofertę – pierwszy raz propozycję wejścia do Rady Ministrów miał zaproponować byłemu marszałkowi Sejmu tuż po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Komentujący jednak zwracają uwagę na to, że dołączenie Hołowni do rządu oznaczałoby polityczny przewrót wewnątrz Polski 2050 oraz uderzenie w pozycję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Tusk już w 2025 roku miał zaproponować Szymonowi Hołowni objęcie funkcji w rządzie. Wśród przedstawionych opcji znalazło się m.in. kluczowe Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Choć na stole pojawiły się również inne propozycje, ta konkretna oferta miała wyraźnie dać do zrozumienia, że premierowi zależy na zatrzymaniu Hołowni w ścisłym kierownictwie obozu rządzącego. Wówczas sam zainteresowany odrzucił propozycję wejścia do gabinetu.

Hołownia chce wrócić?

Teraz gdy minęło już trochę czasu od kryzysu Szymona Hołowni i notowania Polski 2050 lecą w sondażach na łeb na szyje, polityk ma podobno chęć wrócić do politycznej gry.

Jak podano na antenie TVN, Hołownia poważnie bierze pod uwagę objęcie funkcji w Radzie Ministrów, a oferta ze strony premiera wciąż jest aktualna. Choć nie zapadły jeszcze decyzje co do konkretnego ministerstwa, ewentualne dołączenie Hołowni do rządu nieźle by namieszało.

Ponadto ustalono, że powrót Szymona Hołowni ma zacząć się od odzyskania pełnej władzy nad klubem parlamentarnym. Ponoć były lider Polski 2050 postawił twardy warunek: stanie na czele klubu pod warunkiem uzyskania poparcia od wszystkich 15 posłów. Pierwsze podejście do głosowania nie przyniosło wymaganej jednomyślności, jednak zdaniem komentatorów ponowne przejęcie stery w klubie przez Hołownię jest tylko kwestią czasu.

Co dalej z Polską 2050?

Powrót Hołowni najmocniej odczułaby oczywiście Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Z relacji polityków koalicji wynika, że minister może liczyć obecnie na poparcie zaledwie garstki osób, a jej zaplecze topnieje nawet wśród osób, które pozostały w Polsce 2050 po niedawnym rozłamie.

Starcie między Hołownią a Pełczyńską-Nałęcz ma jednak znacznie szerszy wymiar niż tylko wewnątrzpartyjna walka o władzę. 15-osobowy klub Polski 2050 odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu stabilnej większości sejmowej, a kondycja politycznego centrum zdeterminuje układ sił przy budowaniu ewentualnej koalicji po kolejnych wyborach.

Choć oficjalne postanowienia dotyczące wejścia Hołowni do rządu oraz dalszych losów minister Pełczyńskiej-Nałęcz jeszcze nie zapadły, ustalenia TVN24 nie pozostawiają wątpliwości: wokół Polski 2050 wiele się jeszcze wydarzy. Członkowie klubu muszą coś zrobić, bowiem sondaże są dla nich dramatyczne.

Do tej sprawy w poniedziałek w rozmowie z RMF FM odniosła się sama Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. – Mam nadzieję, że to są plotki. Brzmi to tak, jakby ktoś za stołek chciał przekupić Szymona Hołownię. Ma to godzić w Polskę 2050? Nie wiem, czy to jest prawda, ale jeżeli tak, to jest to superobciach. To jest zwykłe politykierstwo – stwierdziła.