Przemysław Wipler staje się nowym rozgrywającym na polskiej scenie politycznej?
Przemysław Wipler staje się nowym rozgrywającym na polskiej scenie politycznej? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Donald Tusk może wkrótce zakończyć flirt z Leszkiem Millerem, który byłby mu potrzebny do stworzenia alternatywnej koalicji, szczególnie po kolejnych wyborach. Na scenie właśnie pojawia się bowiem zupełnie nowy, a wyjątkowo silny gracz. To Przemysław Wipler i jego Stowarzyszenie "Republikanie". Według Homo Homini, mogą oni liczyć aż na 19-proc. poparcie. I tylko oni mogą grać w tej samej lidze, co PO i PiS.

REKLAMA

Niewielu wierzy dziś w Polsce, że ktokolwiek byłby w stanie zmienić naszą scenę polityczną, na której praktycznie wszystko zależy od Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Długo nadzieje pokładano w Ruchu Palikota, ale jego notowania ostatnio tylko słabną. Kiepsko radzą też sobie ziobryści, czyli Solidarna Polska. Okazuje się jednak, że być może jest nowe silne ugrupowanie, które zamiast modlić się o przekroczenie progu wyborczego, może wkrótce walczyć o zwycięstwo.

Z nowego sondażu Homo Homini wynika, że taką partią mogliby okazać się Republikanie pod przewodnictwem Przemysława Wiplera, który niedawno postanowił opuścić szeregi PiS. I według badań Homo Homini, może liczyć dziś już na 19 proc. poparcia! Odebrałby je szczególnie swojemu dotychczasowemu ugrupowaniu, które rywalizując z Republikanami straciłoby przewagę nad PO, którą notuje od wielu tygodniu we wszystkich badaniach.

W wywiadzie udzielonym redakcji „wPolityce.pl” Przemysław Wipler mocno krytykuje PiS za (jak sam to nazywa) „skręt w lewo”. Jednocześnie dodaje: „żaden odpowiedzialny polityk nie może powiedzieć, że gdzieś będzie na wieki” oraz dopuszcza wizję stworzenia nowej partii, która jednak mogłaby stanowić koalicjanta dla PiS. CZYTAJ WIĘCEJ Prawica opuszcza Kaczyńskiego

Zmiana Stowarzyszenia "Republikanie" w partię polityczną powinna przysłużyć się także partii Donalda Tuska. W tym badaniu znowu wygrywa. Może liczyć na 25 proc. poparcia, gdy na PiS swój głos zadeklarowało 23 proc. wyborców. 19 proc. dla Republikanów i Przemysława Wiplera to kolejny najlepszy wynik. Oprócz tych ugrupowań na miejsce w Sejmie mógłby liczyć także Sojusz Lewicy Demokratycznej, który cieszy się poparciem 9 proc. respondentów, oraz Polskie Stronnictwo Ludowe - 7 proc. Pozostałe partie nie przekroczyłby wymaganego progu wyborczego.

Dlaczego więc najnowsze badania nie zostało jeszcze okrzyknięte zapowiedzią rychłego trzęsienia ziemi na nadwiślańskiej scenie politycznej? Choć zostało przeprowadzone w zgodzie ze standardami dla tego typu sondaży politycznych, czyli metodą telefoniczną na reprezentatywnej grupie osób i przy założeniu 3-proc. błędu statystycznego, wielu komentatorów ma do niego pory dystans. Wszystko przez zleceniodawcę, dla którego tym razem procowało Homo Homini. W tym przypadku było to... stowarzyszenie kierowane przez Przemysława Wiplera.

Czytaj także:

źródło: Wyborcza.pl