
Stawianie pozytywnych ocen za nic, to praktyka nierzadko spotykana na polskich uczelniach. Część studentów nie widzi w niej niczego złego, ale zupełnie inny stosunek do tego zjawiska ma prokuratura. Świadczy o tym przykład Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu. Jej rektor i prorektor usłyszeli już zarzuty. Grozi im kara do 8 lat więzienia.
Sprawą Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii zajmuje się Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu. Śledczy postawili już zarzuty jej rektorowi i prorektorowi. Pierwszy usłyszał ich niemal 50, drugi - prawie 70. Oskarżeni pracownicy uczelni mieli brać udział w procederze wystawiania studentom pozytywnych ocen za egzaminy, do których ci ostatni nigdy nie podchodzili. Ponadto, jak podaje radio TOK FM, rektor miał pobierać od żaków zawyżone opłaty za studia.
– Opłata za wydane indeksy czy odpis dyplomu jest odgórnie ustalana przez ministra nauki i nie może być ona zmieniana przez uczelnię. Tymczasem w szkole pobierano opłaty w kwocie znacznie wyższej – wytłumaczyła prokurator Hanna Grzeszczyk.
Prorektor i rektor poznańskiej WSHiG zostali zawieszeni w pełnionych funkcjach. Pobrano od nich poręczenia majątkowe, zakazując im jednocześnie opuszczania terytorium Polski. Prokuratura bada sprawę domniemanych nieprawidłowości w poznańskiej WSHiG już od kilku lat.
Oświadczenie Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu Na stronie internetowej WSHiG w Poznaniu opublikowano oświadczenie, w którym odrzucono wszystkie zarzuty prokuratury. Władze uczelni zapewniają, że nie naruszyły obowiązującego prawa.
Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu
Czytaj także:
źródło: TOK FM
