Schladming w Austrii wzorem dla polskich górali
Austria wzorem dla Zakopanego i Karpacza. Zachwyca klimatem miasteczka ale i darmowymi atrakcjami Fot. Klaudia Zawistowska/naTemat

Polskie góry od kilku lat przeżywają prawdziwe oblężenie. Na Krupówkach w Zakopanem trudno o miłośnika gór, a i tradycyjna architektura znika gdzieś za parasolami reklamującymi bursztynowy trunek. Jak dobrze, że wystarczy godzina lotu z Polski, żeby przypomnieć sobie, jak powinna wyglądać górska miejscowość.

REKLAMA

Uwielbiam wędrówki po górach. Choć moja kondycja jest daleka od ideału, to właśnie na szlaku potrafię zapomnieć o wszystkich problemach i skupić się wyłącznie na obecnej chwili. Jednak kiedy ktoś pali papierosa, co się przepycha, bo mu się spieszy, albo po prostu próbuje mnie naciągnąć na każdym kroku, zaczynam mieć dość. A to wszystko regularnie spotyka wędrowców w polskich górach, gdzie o prawdziwy klimat jest coraz trudniej. Dlatego cieszę się, że miałam możliwość zobaczyć, jak wygląda górska rzeczywistość w Alpach.

Darmowa kolej w Alpach. Mają cały specjalny program dla turystów

Końcówkę sierpnia mogłam spędzić w Schladming – mieście będącym idealnym punktem wypadowym na wędrówki w centralnej Austrii, w regionie Styria. Na wędrówkach i jeździe rowerem spędziłam tam w sumie 3 dni, a wy możecie się w tę podróż udać wraz ze mną.

Na kanale kierunek:PODRÓŻE dostępny jest już pierwszy z trzech vlogów z tego wyjazdu. Opowiadam w nim o Schladming, ale i o świetnej opcji na zachęcenie turystów do odwiedzania tego narciarskiego miasteczka latem. Władze regionu przygotowały tam bowiem specjalną kartę turystyczną, z którą można za darmo korzystać z komunikacji publicznej, wyciągu na Planai i nie tylko. Dodatkowo macie z nią bezpłatny wstęp lub przynajmniej zniżkę aż do tysiąca atrakcji w regionie. Zakopiańska Karta Turysty jest na razie daleka od tego poziomu.

I patrząc na tę ofertę, nie potrafię nie porównać tego z polskimi realiami. Górski klimat w Zakopanem, Karpaczu czy Szklarskiej Porębie jest dość słabo wyczuwalny już od dawna, podczas gdy centrum Schladming w niedzielne przedpołudnie było cichym i spokojnym miejscem z ładnie odnowioną lokalną architekturą. I w moich wyobrażeniach właśnie tak powinno wyglądać górskie miasteczko, nie tylko w Alpach.

A jeżeli jesteście ciekawi cen w sklepach i restauracjach, a także większej liczby niesamowitych widoków, zostawcie suba na YouTubie. Kolejne dwa odcinki z Austrii pojawią się tam na dniach. Zabiorę was w nich m.in. na 13-kilometrową przejażdżkę rowerem, a także na wędrówkę nad malownicze alpejskie jeziora. Jest zatem na co czekać.