
Właśnie poznaliśmy oficjalne polskie ceny XPENG L03, nowego, dynamicznie stylizowanego SUV-a coupé, który na żywo pojawi się nad Wisłą już w październiku, a do pierwszych klientów trafi w grudniu tego roku.
Wystarczy jeden rzut oka na sylwetkę XPENG-a L03, żeby zrozumieć, że nie mamy do czynienia z kolejnym generycznym autem z Państwa Środka. Za ołówkiem stanął tu JuanMa Lopez, człowiek z potężnym dorobkiem, który w przeszłości odpowiadał za projekty nadwozi m.in. dla Ferrari.
Efekt? Nadwozie ma świetne proporcje, opadającą linię dachu, bezramkowe drzwi i muskularne przetłoczenia. Co ważne dla zasięgów, styl nie zabił tu fizyki, bo współczynnik oporu powietrza Cx wynosi zaledwie 0,228, co stawia ten model w ścisłej aerodynamicznej czołówce segmentu.
W kabinie postawiono na absolutny minimalizm i przestrzeń. Kierowca ma przed sobą wyświetlacz przezierny W-HUD, a centrum dowodzenia stanowi ekran dotykowy o przekątnej 15,6 cala.
Do tego dochodzi inteligentna klimatyzacja, fotele skrojone pod długie trasy, nastrojowe podświetlenie ambientowe i aż 37 schowków. Co istotne dla osób lubiących aktywny wypoczynek, bo samochód może pociągnąć przyczepę z hamulcem o masie do 1500 kg.

Pełny prąd albo generator. Sprytna hybryda EREV na polskie trasy
To, co szczególnie przyciąga uwagę w ofercie L03, to różnorodność napędów. Poza klasycznymi wersjami bateryjnymi (BEV), XPENG wprowadza w Europie wariant PowerX z napędem EREV (hybryda szeregowa).
Dla kogo to rozwiązanie? Przede wszystkim dla tych, którzy chcą na co dzień jeździć z dynamiką i kulturą pracy auta elektrycznego, ale boją się zimowych podróży przez Polskę z dala od szybkich ładowarek.
W wersji EREV koła napędza wyłącznie silnik elektryczny, natomiast pokładowy silnik spalinowy działa wyłącznie jako generator prądu, doładowując baterię w locie i eliminując stres o zasięg.
Tak kształtuje się kompletny cennik XPENG L03 w Polsce:
Jeśli chodzi o dodatki, bazowy lakier biały nie wymaga dopłaty. Za lakier metalizowany trzeba zapłacić 4 600 zł, opcjonalny hak holowniczy wyceniono na 4 300 zł, a dla topowej wersji z napędem na obie osie przewidziano zadziorny pakiet stylistyczny Black Edition za 5 900 zł.
Co ciekawe, polska wycena wypada bardzo konkurencyjnie na tle reszty kontynentu. We Francji i Belgii ten model startuje od 34 990 euro (ok. 150 700 zł), w Austrii od 36 600 euro (ok. 157 600 zł), a w Holandii od 36 990 euro (ok. 159 300 zł).
Prawdziwym ewenementem pozostaje Norwegia, gdzie dzięki lokalnym uwarunkowaniom podatkowym bazowa wersja kosztuje 299 900 NOK (ok. 118 300 zł).
Wbudowane Google Maps i sztuczna inteligencja
XPENG od początku buduje swoją tożsamość wokół software'u i L03 jest tego najlepszym dowodem. Na pokładzie debiutuje system XOS 6, w którym kluczową rolę odgrywa asystent głosowy wspierany przez sztuczną inteligencję (AI).
Ma on rozumieć kontekst wypowiedzi i naturalne polecenia bez konieczności recytowania sztywnych komend, a jego funkcje będą stale rozszerzane dzięki bezprzewodowym aktualizacjom OTA.
Prawdziwym przełomem w codziennym użytkowaniu może być jednak coś innego. XPENG jako pierwszy producent z regionu Azji i Pacyfiku zintegrował Google Maps Auto SDK. Oznacza to, że kierowca nie musi parować telefonu, uruchamiać Apple CarPlay czy Android Auto ani martwić się o zrywanie połączenia.
Pełnoprawne Mapy Google działają natywnie w systemie multimedialnym, pobierając bieżące dane o korkach i bezpośrednio współpracując z systemami asystującymi kierowcę XPILOT Assist.
W dalszej perspektywie, od 2027 roku, producent planuje wdrażanie w Europie zaawansowanego systemu NGP (VLA 2.0), który ma analizować sytuację na drodze w sposób zbliżony do ludzkiego oka i reakcji doświadczonego kierowcy.
Polscy kierowcy pierwsze egzemplarze na żywo zobaczą podczas jesiennych pokazów, a oficjalne odbiory z salonów ruszą tuż przed końcem roku. Jeśli zapowiedzi dotyczące jakości wykończenia i płynności multimediów potwierdzą się w praktyce, na rynku zrobi się naprawdę ciasno, szczególnie wśrod brandów z Państwa Środka.
