
Można dyskutować, czy samochody mają już za dużo ekranów. BMW najwyraźniej odpowiedziało na to pytanie w swoim stylu: skoro ekranów jest za dużo, trzeba wymyślić takie, które kierowcy mniej przeszkadzają. W nowym BMW Serii 3 tradycyjne zegary zastępuje Panoramic Vision, a do tego dostajemy masę innych udogodnień.
Co ważne, nie mówimy tylko o elektrycznym i3. Większość tych rozwiązań trafia do całej nowej BMW Serii 3, niezależnie od tego, czy pod podłogą znajduje się akumulator, czy pod maską pracuje silnik benzynowy.
BMW Panoramic iDrive zmienia kokpit Serii 3
Największą zmianę kierowca zobaczy natychmiast po otwarciu drzwi. Nowa Seria 3 dostaje BMW Panoramic iDrive, złożony z czterech głównych elementów: BMW Panoramic Vision, opcjonalnego BMW 3D Head-Up Display, centralnego ekranu oraz wielofunkcyjnej kierownicy.
Najbardziej charakterystyczne jest BMW Panoramic Vision. Zamiast klasycznego zestawu zegarów najważniejsze informacje są prezentowane w polu widzenia kierowcy. Do tego można dołożyć 3D Head-Up Display, a większość pozostałych funkcji obsługiwać za pomocą dużego ekranu na środku kokpitu.

Centralny wyświetlacz ma 17,9 cala i jest skierowany w stronę osoby siedzącej za kierownicą. BMW przekonuje więc, że odchodząc od klasycznych zegarów, nie chce zmuszać kierowcy do ciągłego spoglądania w bok na tablet.
Czy okaże się to wygodniejsze od dobrego zestawu analogowych zegarów i fizycznych przycisków? To będzie jedno z ciekawszych pytań podczas pierwszej jazdy.
Nowa kierownica wygląda inaczej niż wcześniej
Zmieniła się nawet kierownica. Standardowa konstrukcja dostaje charakterystyczne centralne ramię w górnej części. Przyciski wielofunkcyjne mają pozwalać na obsługę najważniejszych funkcji bez przekopywania się przez menu ekranu dotykowego. Tak, tak, to rozwiązanie znacie z nowej iX3, ale nadal można do auta zamówić "tradycyjną" kierę.
No i nie każda Seria 3 będzie jednak wyglądała identycznie. BMW M350 xDrive otrzymuje sportową kierownicę M z ramionami ustawionymi na godzinie czwartej i ósmej. Kierownicę M będzie można również zamówić do innych odmian, osobno lub jako element pakietu M Sport Pro.

To drobiazg, ale pokazuje, że BMW nie próbuje stworzyć jednego identycznego wnętrza dla absolutnie wszystkich wersji.
BMW Operating System X opiera się na Androidzie
Za nowym interfejsem stoi BMW Operating System X. System bazuje na Android Open Source Project, czyli AOSP, ale nie należy utożsamiać go po prostu z Android Auto. To własna platforma BMW przygotowana do obsługi systemów samochodu, ekranów, aplikacji i aktualizacji.
Najważniejsza jest możliwość rozwijania funkcji również po wyjeździe samochodu z salonu. BMW deklaruje regularne aktualizacje oprogramowania i dodawanie nowych usług cyfrowych podczas całego cyklu życia auta. Producent wymienia między innymi funkcje pakietu BMW Digital Premium, Security Assistant oraz rozszerzone możliwości BMW Maps.

Samochód coraz bardziej zaczyna więc działać jak smartfon: sprzęt kupuje się raz, ale jego możliwości mogą później się zmieniać.
Najlepszym przykładem jest zresztą M350 xDrive. Funkcja Drift Moment ma trafić do samochodu dopiero w 2027 roku, również poprzez aktualizację już wcześniej dostarczonych egzemplarzy.
Do BMW wchodzi sztuczna inteligencja Alexa+
Zmienia się także sterowanie głosem. BMW Intelligent Personal Assistant ma zostać rozszerzony poprzez integrację sztucznej inteligencji Amazon Alexa+. Według producenta ma to umożliwiać bardziej naturalną komunikację z samochodem.
Nie jest to jednak funkcja, która od razu będzie działała identycznie na wszystkich rynkach. BMW zapowiedziało stopniowe udostępnianie rozwiązania w samochodach korzystających z Operating System 9 i Operating System X, początkowo przede wszystkim na rynku niemieckim i amerykańskim.
I właśnie tutaj najłatwiej będzie ocenić, czy sztuczna inteligencja w samochodzie ma rzeczywistą wartość. Bo kierowca nie potrzebuje kolejnego efektownego chatbota. Potrzebuje systemu, któremu można powiedzieć normalnym zdaniem, że jest za gorąco, chce pojechać do najbliższej szybkiej ładowarki albo szuka konkretnego miejsca i dostać właściwą reakcję bez studiowania instrukcji obsługi.
Nowe BMW Serii 3 pojedzie bez rąk do 130 km/h
Znacznie poważniejsze zmiany zaszły w systemach wspomagania kierowcy. Nowa Seria 3 dostaje systemy SAE Level 2, rozbudowane funkcje aktywnego bezpieczeństwa oraz rozwiązanie nazwane BMW Symbiotic Drive.
Najbardziej efektowną funkcją jest jednak Motorway Assistant. System ma umożliwiać jazdę autostradą bez trzymania kierownicy przy prędkości do 130 km/h. Producent przewiduje jego dostępność w 21 krajach. Do końca 2026 roku lista ma obejmować m.in. Niemcy, Wielką Brytanię, Francję, Włochy, Czechy oraz Polskę.

To oczywiście nadal system poziomu 2, a nie samochód autonomiczny. Kierowca pozostaje odpowiedzialny za jazdę i musi być gotowy do przejęcia kontroli. Różnica polega na tym, że w określonych warunkach nie trzeba przez cały czas trzymać dłoni na kierownicy.
System może także wspierać automatyczną zmianę pasa oraz prowadzenie od wjazdu do zjazdu z autostrady przy wykorzystaniu BMW Maps. Od 2027 roku BMW chce dołożyć kolejne funkcje częściowo zautomatyzowanej jazdy miejskiej opartej na danych nawigacyjnych.
Heart of Joy to komputer od prowadzenia samochodu
Technologia nie kończy się na ekranach. W elektrycznym i3 pojawia się system Heart of Joy, czyli centralna jednostka odpowiadająca za zarządzanie napędem i dynamiką samochodu. Według BMW układ pracuje dziesięciokrotnie szybciej od wcześniejszych rozwiązań.
BMW Dynamic Performance Control integruje funkcje napędu i dynamiki jazdy w jednym centralnym systemie. Wersje spalinowe realizują podobną filozofię poprzez BMW Driving Stack, dostrojony do charakteru konkretnego napędu i współpracujący m.in. z hamulcami, systemami stabilizacji oraz inteligentnym napędem na wszystkie koła.
To trochę mniej widowiskowa nowość niż ekran na całą szerokość kokpitu, ale z punktu widzenia kierowcy może okazać się znacznie ważniejsza. Bo jeśli komputer naprawdę szybciej i precyzyjniej zarządza tym, co dzieje się między pedałem gazu, silnikami, hamulcami i kołami, powinno być to czuć nie na postoju, lecz w pierwszym szybkim zakręcie.
Nawet podstawowa Seria 3 dostanie sporo technologii
Część wyposażenia nie będzie wymagała dopłaty. W standardzie nowego BMW Serii 3 producent przewiduje m.in. BMW Panoramic Vision, elektrycznie regulowane fotele z pamięcią, podgrzewane przednie siedzenia, dwustrefową klimatyzację, Driving Assistant Plus oraz hotspot Wi-Fi 5G.
Opcjonalnie pojawią się między innymi wielofunkcyjne fotele z masażem oraz systemy audio Harman Kardon obsługujące Dolby Atmos. I chyba właśnie tutaj najlepiej widać, czym ma być nowa generacja Serii 3.

Przez dekady jej głównym argumentem było prowadzenie. Teraz BMW próbuje dołożyć do tego architekturę samochodu definiowanego przez oprogramowanie: aktualizacje, sztuczną inteligencję, zaawansowane systemy jazdy, centralne komputery sterujące dynamiką i ekran, który dosłownie wchodzi kierowcy w pole widzenia.
Najciekawsze pytanie nie brzmi więc, czy nowe BMW Serii 3 jest bardziej zaawansowane technologicznie. Bo bez dwóch zdań jest. Pytanie brzmi: czy BMW udało się zrobić z tych wszystkich komputerów coś, co pomaga kierowcy, zamiast odciągać jego uwagę od jazdy? Jeśli jest jak w iX3, to szykuje nam się kolejne zjawiskowe auto.
