Jacek Żakowski pyta, "co mają w głowie ludzie, którzy tym krajem rządzą?".
Jacek Żakowski pyta, "co mają w głowie ludzie, którzy tym krajem rządzą?". Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta

"Taśma Jerzego Wilka", czyli nagranie rozmowy, podczas której kandydat PiS na prezydenta Elbląga oznajmił, że chce "wyp…..lić tych z Platformy i przejąć władzę na pięć lat", wstrząsnęła Jackiem Żakowskim. Według publicysty ujawnione treści są kolejnym dowodem na to, iż polska elita polityczna popadła w bylejakość. – Człowiek się za głowę łapie: kurczę pieczone! Co mają w głowie ludzie, którzy tym krajem rządzą! – mówił Żakowski na antenie radia TOK FM.

REKLAMA
W środę do internetu przedostało się nagranie prywatnej rozmowy Jerzego Wilka. W jej trakcie polityk PiS mówił m.in. o tegorocznym referendum, w wyniku którego odwołano dotychczasowego prezydenta miasta Grzegorza Nowaczyka (PO). Nagranie ujawnia, że Wilk współdziałał z lokalnymi politykami Ruchu Palikota, by doprowadzić do referendum, ponieważ obydwie strony miały wspólny cel. Było nim "wyp…..lenie Nowaczyka". "Taśma Wilka" sugeruje też, że PiS finansowało kampanię zachęcającą do udziału w referendum, choć jego przedstawiciele zapewniali wcześniej, że tak nie było.

Jacek Żakowski: Po Wilku spodziewam się różnych nadużyć

Ujawnione nagranie nie uszło uwadze Jacka Żakowskiego. Jego zdaniem "taśma Wilka" pokazuje, jak niskie motywacje kierują polityka PiS ku fotelowi prezydenta miasta. Publicysta sądzi, że jakość kulturowa, w którą wpisują się wypowiedzi Wilka, pozwala spodziewać się po nim "różnych poważniejszych nadużyć" na jakimkolwiek stanowisku publicznym.
Żakowski podkreślił przy tym, że "taśma Wilka" przypomina o "kiepskiej jakości" polskiej elity, doskonale pasując do linii wyznaczonej przez nagrania rozmów Lwa Rywina i Józefa Oleksego. Publicystę zastanawia także pobłażliwość, z jaką politycy podchodzą do wulgarnych wypowiedzi swoich kolegów. – Jak łatwo ta kiepska jakość elity ujawniająca się przed opinią publiczną jest akceptowana przez tych członków elity, którzy mieli to szczęście, że ich rozmowy nie trafiły jeszcze do internetu i gazet. To jest dla mnie zadziwiające – przyznał Żakowski.
źródło: TOK FM