
"W USA, podobnie jak w Polsce, prymitywna prawica atakuje poprawność. Ale tam to jest margines. U nas prymitywny nurt zdominował debatę. Okrucieństwo debaty znieczula na okrucieństwa w innych sferach życia i je stymuluje" – pisze w najnowszej "Polityce" Jacek Żakowski.
REKLAMA
Jacek Żakowski w swoim tekście zwraca uwagę na okrucieństwo polskiej debaty publicznej. Jak wskazuje publicysta, trudno znaleźć nawet jedną osobę, która by kogoś publicznie nie poniżyła. "Jako społeczeństwo wdrażamy się do okrutnych procedur, beztrosko zadajemy sobie ból, spokojnie znosimy widok okrucieństwa wobec innych" – stwierdza.
Jako przykład nienawistnych i zadających ból wypowiedzi podaje m.in. "popisy" posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, która na spotkaniu z wyborcami obrażała Annę Grodzką. Podobnym okrucieństwem wobec drugiej osoby wykazał się Janusz Palikot, mówiąc o "gwałcie" w kontekście Wandy Nowickiej.
Publicysta zauważa, że sposób w jaki lider Ruchu Palikota cofnął poparcie dla wicemarszałek z ramienia swojej partii pozostawia wiele do życzenia. "Zachęcił innych do tego, by jej bronić. Gdyby sprawę załatwił delikatnie, za zamkniętym drzwiami, na posiedzeniu klubu czy partii, Wanda Nowicka sama podałaby się do dymisji" – przekonuje Żakowski.
Zobacz: Dość mowy nienawiści. Kiedy walka na słowa skończy się przed sądem?
Zobacz: Dość mowy nienawiści. Kiedy walka na słowa skończy się przed sądem?
Dziennikarz na koniec zwraca uwagę, że w USA, podobnie jak u nas w Polsce, "prymitywna prawica" atakuje poprawność. Tyle że tam nie ma ona aż tak dużego znaczenia. Jego zdaniem w Polsce debatę zdecydowanie zdominował właśnie ten prymitywny nurt. Wpadamy w błędne koło, bowiem taki poziom debaty znieczula także w innych sferach życia.
Słowa Krystyny Pawłowicz i setki podobnych wypowiedzi, programowo odrzucających poprawność polskich polityków, publicystów, duchownych, kulturowo autoryzują okrucieństwo „skurwiela za szybą”, komorników, prokuratorów, kamieniczników i milionów ludzi obojętnych na cierpienie innych. Wbrew temu, co się przeciwnikom poprawności wydaje, takie słowa bolą nie tylko tych, w których są wymierzone, ale wszystkich.
źródło: "Polityka"
Jak pisaliśmy w naTemat, język nienawiści nie ogranicza się tylko do Sejmu i dyskusji polityków. Czasem, tak jak ostatnio, zamienia się w czyny i wychodzi na ulicę. Studenci z Poznania obkleili drzwi do gabinetu swojego wykładowcy, który odważył się stanąć w obronie prof. Krystyny Pawłowicz. Pod oknem jednej z najbardziej znanych osób transseksualnych w Polsce, ktoś sprayem napisał na ścianie "pedał".
Źródło: "Polityka"

