
Ethan Hawke jako dziennikarz tropi aferę w Oklahomie, a obok niego błyszczy plejada gwiazd. "Mroki Tulsy" od zeszłego roku są na Disney+, ale na Filmwebie oceniło je zaledwie 725 osób. Uznany przez krytyków serial kryminalny w Polsce wiele osób przegapiło.
Takich ukrytych skarbów streamingu nie brakuje. Pisaliśmy już o świetnym kryminale, który w Polsce przeszedł niezauważony, a "Mroki Tulsy" to kolejny kandydat do tej kategorii. W USA serial zachwycił krytyków, a Amerykański Instytut Filmowy (AFI) wpisał go do dziesiątki najlepszych seriali 2025 roku.
Dlaczego "Mroki Tulsy" na Disney+ przeszły bez echa?
Na Rotten Tomatoes ma 99 proc. pozytywnych recenzji (na wynik złożyło się 63 recenzji), a w Metacriticu, który uśrednia oceny recenzentów, serial dostał 85 na 100 punktów. U nas na Filmwebie ma średnią 6,8, ale przy tak małej liczbie głosów. Jak na produkcję z taką obsadą to tyle, co nic.

Winowajcą może być kalendarz. "Mroki Tulsy" to serial amerykańskiej stacji FX, który w USA wystartował 23 września 2025 roku. Do polskiego Disney+ trafił z ponad trzymiesięczną obsuwą i w słabym terminie. Cały 1. sezon (osiem odcinków) wylądował w bibliotece 26 grudnia, kiedy nie ma klimatu na takie produkcje.
Podobny los spotkał szwedzkie "Ugotować niedźwiedzia", które w naszym rankingu najlepszych seriali kryminalnych 2025 roku też zaliczyliśmy do niesłusznie przegapionych.
"Mroków Tulsy" nie zauważyli nie tylko Polacy. Hiszpański serwis Espinof przyznał, że platforma wypuściła serial tak po cichu, że autor dowiedział się o nim też po fakcie, gdy zobaczył plakat w newsletterze.
O czym jest serial "Mroki Tulsy"? Ethan Hawke
Hawke gra Lee Raybona, właściciela antykwariatu w Tulsie w stanie Oklahoma. Po godzinach bawi się w dziennikarza obywatelskiego. Amatorsko tropi miejskie afery i działa na nerwy wpływowym ludziom. Po jego tekście o rodzinie Washbergów Dale Washberg ginie w podejrzanych okolicznościach. Oficjalnie z własnej ręki.
"Idąc tropem wskazówek zostawionych przez Dale'a, odkrywa, że pogrążona w żałobie wdowa Betty Jo bardziej interesuje się szwagrem niż zmarłym mężem" – zdradza opis Disney+. Bohater jest luźno inspirowany prawdziwym dziennikarzem z Tulsy, Lee Royem Chapmanem.
Polski tytuł sugeruje mroczny kryminał, ale jest w nim sporo humoru. Za serialem stoi Sterlin Harjo, twórca "Rdzennych i wściekłych", a recenzenci porównują jego serial do filmów braci Coen i "Big Lebowskiego".
"Błyskotliwy, krwawy i zabawny kryminał ze znakomitym Ethanem Hawkiem i perełkami obsadowymi" – oceniał na Filmwebie Łukasz Adamski z Interii. Na ekranie pojawiają się m.in. Kyle MacLachlan, Jeanne Tripplehorn, Tim Blake Nelson i Peter Dinklage. Sam Hawke był w tym roku nominowany do Oscara za "Blue Moon".
2. sezon "Mroków Tulsy" startuje dziś w USA. Kiedy w Polsce?
Premiera już dziś (14 października) w USA na kanale FX i w serwisie Hulu. Kolejne będą wychodzić co tydzień aż do finału 25 listopada. Tym razem w kłopoty wciągnie Lee Ginger (Betty Gilpin), prawniczka z urzędu, która ma tajemniczego klienta.
Do tego pojawia się ojciec bohatera, grany przez Tommy’ego Lee Jonesa. To jego pierwsza rola w serialu od niemal 40 lat. Na polską premierę przyjdzie nam jednak pewnie poczekać, bo Disney+ jeszcze jej nie ogłosił, a pierwszy sezon trafił do nas dopiero po zakończeniu emisji w USA (tam finał był 4 listopada, u nas start 26 grudnia).
Jeśli scenariusz się powtórzy, nowe odcinki w Polsce zobaczymy w grudniu, choć platforma może nas tym razem zaskoczyć szybciej. Czasu na nadrobienie jest więc sporo, bo pierwszy sezon to osiem odcinków. W sam raz na jesienny weekend pod kocem.
