
Maja Chwalińska wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan, pokonując w finale Sonay Kartal z Wielkiej Brytanii. Pierwszy set oddała swojej rywalce, ale w kolejnych tak łatwo jej nie odpuściła. Polska sportsmenka z Chin wróci do ojczyzny z prestiżowym tytułem.
W niedzielę (18 października) odbyło się finałowe starcie w ramach turnieju tenisowego WTA 1000 w Wuhan. O tytuł mistrzyni walczyły Maja Chwalińska i Sonay Kartal. Ostatecznie Polka pokonała Brytyjkę 2:1 (2:6, 6:4, 6:2).
Maja Chwalińska triumfuje w Wuhan. Polka spektakularnie wygrała WTA 1000
Pierwszy set wróżył dobrze angielskiej tenisistce. W dwóch kolejnych Chwalińska wróciła jednak do formy, miażdżąc konkurentkę na korcie. Spotkanie trwało 166 minut. Największy sukces w jej dotychczasowej karierze sprawił, sportsmenka z Miechowa zdobyła 988 pkt i awansowała na 11. miejsce w rankingu WTA (przed rozpoczęciem turnieju zajmowała 22. pozycję na liście). Na jej konto wpłynie astronomiczna suma – aż 2,6 mln zł.
Podkreślmy, że w rankingu WTA Chwalińska zajmuje obecnie miejsce między Ivą Jović ze Stanów Zjednoczonych, która uplasowała się na 12. pozycji, a Martą Kostiuk z Ukrainy (10. pozycja).
Tym sezonem Chwalińska udowodniła, że jest wielką nadzieją polskiego tenisa. Najpierw dała popis na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu, a później szła jak błyskawica w jesiennym turnieju Wuhan Open, pokonując w półfinale swoją rodaczkę, Igę Świątek.
Jak pisaliśmy w naTemat, że Świątek i Chwalińska zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy od 10 lat. Wtedy, w 2016 roku w Sztokholmie, Iga wygrała 6:2, 6:3, ale obie miały wówczas po 15 lat i dopiero wchodziły do zawodowego tenisa.
