
Polsko-polski półfinał turnieju WTA 1000 w Wuhanie, jakiego u pań jeszcze nie było. Iga Świątek i Maja Chwalińska grały o awans do finału WTA 1000. Jakim wynikiem zakończyło się spotkanie?
W naTemat pisaliśmy, że Świątek i Chwalińska zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy od 10 lat. Wtedy, w 2016 roku w Sztokholmie, Iga wygrała 6:2, 6:3, ale obie miały po 15 lat i dopiero wchodziły do zawodowego tenisa.
O co grają Świątek i Chwalińska w Wuhanie?
Zwyciężczyni w finale zagra z Brytyjką Sonay Kartal, która pokonała Jelenę Ostapenko 7:6(9), 7:6(5). Dla Świątek stawka jest jeszcze większa, bo triumf w całym turnieju pozwoliłby jej wyprzedzić Karolinę Muchovą w rankingu WTA Race i zbliżyłby ją do WTA Finals. Odpadnięcie w półfinale mocno utrudniłoby walkę z Czeszką.
Chwalińska gra o awans w klasyfikacji WTA. W zestawieniu jest 16., po zwycięstwie byłaby 12. Po wygraniu całego turnieju w poniedziałek (19 października) zostałaby 11. rakietą świata.
Zobacz także
Mecz Świątek z Chwalińską. Wynik: 0:2 (5:7, 1:6)
Świątek od początku grała agresywnie, a Chwalińska odpowiadała cierpliwością i czekała na pomyłki rywalki. Maja wyszła na 3:2, ale Iga szybko odpowiedziała i odskoczyła na 5:3. Przy własnym serwisie na zwycięstwo w secie zaczęła jednak popełniać proste błędy, także podwójny błąd serwisowy. Chwalińska wyrównała na 5:5, a w jedenastym gemie odebrała Idze podanie i wyszła na 6:5. Potem utrzymała własny serwis i wygrała pierwszego seta 7:5.
Zaraz po nim mecz zszedł na dalszy plan. Świątek położyła się na korcie, a obok niej pojawiła się fizjoterapeutka. Problemem wydawały się mięśnie lewego uda. Po przerwie Iga wróciła na kort, więc mecz trwał dalej.
Maja Chwalińska w finale WTA 1000 w Wuhanie
Drugi set to był już praktycznie jeden kierunek. Maja szybko wyszła na 4:1, potem na 5:1, a osłabiona urazem Iga nie miała już czym jej zagrozić. Decydowało wykorzystanie szans. Chwalińska zamieniła na przełamania sześć z dziesięciu okazji, Świątek tylko dwie z ośmiu.
Maja Chwalińska wygrała z Igą Świątek 7:5, 6:1 i awansowała do finału WTA 1000 w Wuhanie. W finale zagra z Sonay Kartal. Mecz odbędzie się jutro (18 października), nie wcześniej niż o godz. 12:30 czasu polskiego.
Triumf w Wuhanie oznaczałby dla niej awans na 11. miejsce w rankingu. Dla Świątek to bolesna porażka w walce o WTA Finals. Kolejne okazje do punktów będzie miała w Ningbo i Tokio, o ile pozwoli jej na to zdrowie.
Artykuł został zaktualizowany po zakończonym meczu.






