
Ekipa programu "Nasz nowy dom" wyremontowała już kilkaset nieruchomości osobom, których życie często nie oszczędzało. Jeśli jednak taka rodzina po zakończonych nagraniach do formatu będzie chciała sprzedać swoje cztery kąty, to czy może? Okazuje się, że jest jedna zasada i uczestnicy muszą jej przestrzegać.
Program "Nasz nowy dom" to niezaprzeczalny hit telewizji Polsat. Przez dekadę prowadziła go znana dziennikarka, jednak od czasu zwolnienia Katarzyny Dowbor z Polsatu gospodynią formatu jest Elżbieta Romanowska. Formuła jest prosta, a cel szczytny: zespół fachowców pomaga potrzebującym rodzinom, remontując ich domy i mieszkania. Uczestnicy często żyją w opłakanych warunkach, co zmienia się po wizycie telewizyjnej ekipy.
"Nasz nowy dom": czy wyremontowane lokum można sprzedać?
"Nasz nowy dom" gości na ekranach już od 13 lat. W tym czasie ekipa budowlana odmieniła losy setek rodzin, remontując blisko 400 domów. Regularnie pojawiają się jednak pytania o kwestie prawne – od tego, czy remont to darowizna od osoby obcej i jaki podatek trzeba zapłacić, po zasady dysponowania odnowionymi lokalami.
Swego czasu głos w tej sprawie zabrała Elżbieta Romanowska, nowa prowadząca "Nasz nowy dom". Pytana, czy uczestnicy programu mogą później sprzedać swoje cztery kąty, odparła w rozmowie z Pomponikiem: – Nie po to remontujemy te domy, żeby rodziny chciały je potem sprzedawać. Oni walczą o to, żeby te domy były bezpieczne, żeby mogły zamieszkać w nich ich dzieci, żeby mogli się rozwijać i często dochodzić do siebie po trudnych momentach w życiu albo często też nawet po chorobach. Myślę, że akurat o sprzedaży nikt tutaj nie myśli.
Natomiast w kwestiach prawnych wątpliwości widzów rozwijała była już dziś prowadząca Katarzyna Dowbor w wywiadzie dla tego samego portalu, udzielonym na długo przed tym, jak ukazał się pierwszy wywiad Dowbor po zwolnieniu z Polsatu. – Nie można sprzedać. Jest podpisana umowa z rodziną, że co najmniej musi rok w tym domu mieszkać, bo my dla nich to robiliśmy. Potem to jest ich własność, więc mogą zrobić z tym, co chcą. Tak że nic nikomu nie zabieramy – wyjaśniła.
Zobacz także
Opłakany stan jednego z domów. Rodzina zdecydowała się na sprzedaż po pięciu latach od emisji show
O tym, że domy po remontach polsatowskiego hitu niektórzy wystawiają na sprzedaż, głośno było w marcu. Na TikToku pojawiło się nagranie, na którym widać, jak po pięciu latach od emisji odcinka "Nasz nowy dom" wyglądało lokum w Gołaszynie (mieszkała w nim pani Anna z mamą i czwórką dzieci, a mąż uczestniczki przebywał w śpiączce).
Brudny piekarnik, resztki jedzenia w lodówce i szafkach kuchennych, zniszczona kanapa i ściany czy wreszcie odbarwiona, brudna deska sedesowa – i to wszystko w domu, w którym zaledwie kilka lat temu wykonano generalny remont. Oburzeni internauci uznali, że "Nasz nowy dom" w Gołaszynie chyba pomógł niewiele.
Dziennikarze Pudelka skontaktowali się wtedy z osobą znającą historię rodziny. Anonimowe źródło przekazało, że rodzina miała wyjechać za granicę, a domem miał zająć się ktoś z bliskich. "To właśnie ta osoba go zapuściła, doprowadzając do stanu widocznego na zdjęciach. Państwo, którzy brali udział w programie, to niezwykle poczciwi ludzie – byli wdzięczni za remont, cieszyli się nim i dbali o dom" – przekazał informator.




