
"Uszczypnijcie mnie! Gdzie ja żyję? I kiedy? Poseł na Sejm RP w XXI wieku opowiada o wskrzeszaniu umarłych przez katolickich księży" – oburza się na swoim blogu prof. Jan Hartman. Dziwi się też, że w mediach wypowiedzi o cudach komentuje się z "poważną miną". "Czy myśmy już kompletnie z tego strachu przed urażeniem uczuć religijnych ocipieli?" – pyta?.
Prof. Jan Hartman twierdzi, że polski Kościół przekroczył rubikon sprowadzając do Polski uzdrowiciela, ojca Johna Bashoborę. "Żerowanie na ludzkiej naiwności, a nierzadko na ludzkich nieszczęściach, sprzedawanie prostym ludziom taniego zabobonnego kitu o cudownych uzdrowieniach i wskrzeszeniach – oto, do jakiego poziomu się stoczył" – pisze na swoim blogu filozof.
Krytykuje także posła Johna Godsona, który na antenie TVN 24 mówił ostatnio o wskrzeszeniach. Dziwi się, jak w XXI wieku parlamentarzysta może mówić takie rzeczy: "I ten poseł posłuje z ramienia partii, która prezentuje się jako umiarkowana chadecja, a nawet partia obywatelska. Tusku, nie tak się umawialiśmy, gdy zakładałeś PO!".
Zdaniem Hartmana błędem jest pozostawianie takich twierdzeń bez komentarza.
Prof. Jan Hartman
Filozof stawia tezę, że wynika to ze strachu przed Kościołem. "Atawistyczny strach przed tymi, którym naruszyliśmy ich tabu, których skrzywdziliśmy bluźnierstwem. Przyjdzie ów czarny Lud i zadusi panią dziennikarkę, co w cuda nie wierzy i z cudów się śmieje" – pisze.
Prof. Jan Hartman
Czytaj także:
Źródło: polityka.pl
