Radna PO domaga się od prezydenta Elbląga przeprosin.
Radna PO domaga się od prezydenta Elbląga przeprosin. Fot. Łukasz Głowała/Agencja Gazeta

Radna Platformy Obywatelskiej Maria Kosecka domaga się od Jerzego Wilka przeprosin i wpłaty 5 tys. złotych na cel charytatywny. Na ujawnionych przed wyborami taśmach prezydent Elbląga mówił o radnej: "to głupia baba jest".

REKLAMA
Prezydent Elbląga na nagraniach ujawnionych przed drugą turą wyborów na włodarza miasta nie przebierał w słowach. Oprócz tego, że nazwał Kosecką głupią babą, zarzucił jej ukończenie studiów dzięki znajomościom. Oskarżył ją też o załatwienie swojemu mężowi wysokiego stanowiska, gdy była delegatką do Komisji Krajowej "Solidarności".
Zdenerwowana słowami prezydenta na swój temat Kosecka, występuje na drogę sądową. W rozmowie z portalem trojmiasto.gazeta.pl mówi, że nie rozumie jak Wilk może mówić z pogardą o ludziach, z którymi się spotyka i rozmawia. – Znamy się od ponad 20 lat – przypomina. W związku z tą sprawą wystosowała do mediów lokalnych oświadczenie.
Pisze w nim m.in.: "Wyrażam stanowczy sprzeciw, oburzenie i głęboką dezaprobatę do słów dotyczących mnie osobiście oraz mojej najbliższej rodziny (...). Wszystkie informacje podane przez Jerzego Wilka dotyczące mnie i mojego męża są nieprawdziwe, wymyślone na użytek kampanii wyborczej (...). Użyte wobec mnie epitety i obraźliwe określenia są niedopuszczalne w ustach osoby ubiegającej się o najwyższy urząd w mieście".
Dziś złoży pozew przeciwko Wilkowi. Od Wilka żąda przeprosin i wpłaty 5 tys. złotych na dom dziecka w Elblągu.