![[url=http://shutr.bz/1dpgd5J]Rihanna[/url] znów rozwścieczyła fanów. Spóźniła się na koncert trzy godziny.](https://m.natemat.pl/94258c9f2aebf4d18aba8e3aff574aa5,1920,0,0,0.webp)
Na koncert w Polsce przybyła z godzinnym opóźnieniem, ale myli się ten, kto myśli, że to był tylko wypadek przy pracy. Fani w Monte Carlo czekali na Rihannę aż trzy godziny, co jest absolutnym rekordem trwającej trasy koncertowej.
Wielbiciele talentu 25-letniej Rihanny zapłacili po 782 dolary za bilet, by móc zobaczyć piosenkarkę na żywo w Monte Carlo. Koncert miał rozpocząć się o 20:30, ale gwiazda zjawiła się dopiero po trzech godzinach, czym skutecznie zdenerwowała widownię. W oczekiwaniu na występ fani dali upust emocjom na Twitterze i ostro skrytykowali postawę wokalistki.
To nie pierwszy raz, kiedy w ten sposób zakpiła sobie z ze swoich wielbicieli. W Birmingham spóźniła się na przykład dwie godziny, a jej "obsuwa" przy okazji koncertu w Gdyni wywołała szeroką dyskusję. W sieci popularny był tekst Łukasza Stafieja z portalu trojmiasto.pl, w którym dziennikarz zarzucił Rihannie nie tylko spóźnienie, ale też śpiewanie z playbacku.
Michał Wąsowski
naTemat.pl
Czytaj także:
Źródło: "Daily Mail"
