
- Coraz mniej lubię używać rzeczownika "Bóg", bo wydaje mi się, że za szybko uruchamia cały świat skojarzeń, które polaryzują relacje - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prof. Stanisław Obirek, były jezuita. Jego zdaniem, Kościół w Polsce jest bezmyślny, a Jarosław Gowin chciał wprowadzić teokrację.
Jak wyjaśnia prof. Obirek w wywiadzie dla Magazynu Świątecznego "GW", coraz mniej lubi słowo "Bóg", bo dzieli ono ludzi. "Bo Bóg to coś dobrego, a brak Boga to coś złego, religia jest dobra, a brak religii zły" - wyjaśnia były jezuita. "Takie rzeczwniki determinują nacechowany wartościująco nasz stosunek do drugiego człowieka" – podkreśla profesor, antropolog kultury, teolog i historyk.
Między innymi za tę wypowiedź już krytykują go prawicowi publicyści, choć mocnych cytatów w wywiadzie nie brakuje. Jak wyjaśnia profesor, dla polskiego Kościoła lewica jest z założenia zła, bo "za sprawą Jana Pawła II Kościół utożsamia lewaka i marksizm z realnym komunizmem".
Prof. Stanisław Obirek
Były jezuita, historyk, teolog, antropolog kultury
Prof. Obirek zaznacza też, że "takie myślenie jest obrazą dla intelektu", bo krytycyzm zastąpiliśmy etykietami. Polski Kościół, zdaniem byłego jezuity, jest w tej kwestii bezmyślni i uczy bezmyślności, a jego przywódcy nie są w stanie "zaakceptować pluralizmu". Przodować w takim braku akceptacji ma, zdaniem prof. Obirka, abp Józef Michalik, który "wręcz czuje potrzebę stygmatyzowania każdego, kto myśli inaczej niż on".
Prof. Stanisław Obirek
Były jezuita, antropolog kultury, teolog, historyk
Jednocześnie profesor przekonuje, że polityki nie powinno mieszać się z religią, a politycy wciąż to robią. "Jarosław Gowin w imię własnego sumienia katolickiego chciał nam urządzić teokrację" – twierdzi Obirek. W wywiadzie opowiada też, między innymi, o rządach Prawa i Sprawiedliwości i swoim odejściu z zakonu Jezuitów.
Czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
