Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Były minister sportu Mirosław Drzewiecki pomagał prać brudne pieniądze? Tak twierdził w rozmowie z "Uważam Rze" z maja 2011 był szef CBA Mariusz Kamiński, który miał o tym widzieć z zeznań gangstera Piotra K. ps. "Broda". Z tego powodu dzisiaj miał stanąć przed sądem oskarżany przez byłego ministra. Jednak z powodów formalnych proces odroczono do 25 maja, a dzisiejsze spotkanie było jedynie świetną okazją do rozmowy obu stron z mediami.

REKLAMA
Choć także z nimi w imieniu Mirosława Drzewieckiego rozmawiał tylko jego pełnomocnik mecenas Jacek Dubois. Był minister sportu nie pojawił się dzisiaj w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście, który rozpatruje pozew wytoczony przez niego byłemu szefowi CBA. Mariusz Kamiński jest oskarżany przez Drzewieckiego o naruszenie art. 212 kodeksu karnego, mówiącego o odpowiedzialności karnej za pomówienie innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.
Mariusz Kamiński
były szef CBA w "Uważam Rze" z maja 2011 r.

"Według pana Drzewiecki był prywatnym znajomym łódzkich gangsterów?

Według tych zeznań - tak. Kawiarnia Wiedeńska była stałym miejscem ich spotkań".

Za tego typu przestępstwo obecnemu posłowie Prawa i Sprawiedliwości może grozić nawet rok pozbawienia wolności. W warszawskim sądzie Mariusz Kamiński z pewnością siebie stwierdził jednak, iż podczas rozprawy bez problemu wykaże, że mówił prawdę. Reprezentujący byłego ministra mec. Jacek Dubois stwierdził natomiast, że słowa o jego kliencie były próbą zdyskredytowania go przez "osobę pełniącą jedną z najwyższych funkcji w państwie"". Co ocenia, jako "czyn wybitnie nieetyczny".
To jednak nie jedyny pozew jaki Mirosław Drzewiecki wytoczył Mariuszowi Kamińskiemu za te same słowa. Sąd okręgowy na warszawskiej Pradze bada już bowiem, czy były szef CBA mówiąc o kontaktach ministra i gangstera naruszył dobra osobiste Drzewieckiego. Postępowanie przed sądem w Śródmieściu ma charakter karny, to natomiast cywilny. Co ciekawe, rozstrzygnięcia obu poznamy być może prawie w tym samym czasie. Dzisiejsza rozprawa została przełożona na 25 maja. Natomiast dzień wcześniej praski sąd znowu zajmę się kwestią dóbr osobistych byłego ministra.