Szacunek do munduru i do żołnierza polskiego jest silniejszy poza granicami kraju, niż w granicach

69. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego nie była wolna od sporów.
69. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego nie była wolna od sporów. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Podroż do Francji minęła leniwie. Bez szalu czy nadmiernej ekscytacji. Sam nie wiem czego oczekiwałem, gdyż kwestia mojego wyjazdu była sprawa nagła i nie do końca przemyślana. Ale do tego doszedłem dopiero później.


Pierwsze zderzenia nie były przesłanką szczególnie szczególnie udanego wyjazdu. Ponieważ jeśli szukacie narodu otwartego, Francuzów polecam omijać szerokim łukiem. Pani w kiosku na prośbę pomocy zbyła obcego słowem “Allez!”(Idź!) machając w nie do końca określonym kierunku. W okienku informacji jednego z największych paryskich dworców tylko jedna osoba mówiąca innym minął francuski.

I w podobnym tonie minął pierwszy miesiąc. Znaleźć kogoś, kto posługuje się angielskim, a następnie nakłonienie do tego jest prawie niewykonalne. Jedyną osobą rozmawiającą po angielsku w pełni dobrej woli jest 21-letni chłopak pracujący w serwisie klimatyzacji. I kolejny szok kulturowy w porównaniu do mego kraju, tak pięknego. Otóż nawet 17-latkowie porzucają szkołę rozpocząć byleby tylko rozpocząć pracę. Dlatego też kończąc edukację na tak krótkim stadium, często nie są w stanie wytłumaczyć form gramatycznych swojego własnego jerzyka.

Jednak ja lubię swój język, tak jak Francuzi swój i często przez to sięgam do polskiej prasy internetowej i jakże cudownej polskiej muzyki. Otóż prasa zaskakuje, głównie dlatego, że jestem w okresie tuż przed godziną «W ». Jeden z autorów, jakże popularnego portalu publicystycznego, żali się jak to on, jako przedstawiciel całej pozastołecznej Polski, ma dość czczenia Powstania Warszawskiego w ogólnonarodowym charakterze. Smutno mi, gdy czytam to z odległości. Po prostu smutno.


Będąc na miejscu mogłem się podzielić moją opinią. Tu nikogo ona nie obchodzi. Może Powstanie Warszawskie było teoretycznym samobójstwem około 200 tys. Polaków, ale na pewno nie bezsensownym. Jest kolejnym przykładem nieśmiertelności i walki narodu polskiego. Który jak feniks zawsze budzi się z historycznych popiołów. Jeden z tutejszych młodzieńców, na pozór niewiele wiedzący o sytuacji zewnętrznej chwali Polaków. Z tego, co zrozumiałem, a nie jest to zawsze łatwe, twierdzi, że w żadnym narodzie nie widział takiej woli przetrwania. Chwali też polskiego żołnierza, z którym jego brat służył w Legii Cudzoziemskiej, jako najlepszego kompania w życiu żołnierza.

Tak więc można odczuć, że szacunek do munduru i do żołnierza polskiego jest silniejszy poza granicami naszego kraju, niż w granicach. Bo gdyby otwarcie, we wszystkich środkach przekazu, ogłosić zaproszenie do każdego obywatela Polski do wzięcia odziało w dobrowolnych ćwiczeniach wojskowych, ilu z nas by się odważyło? Wydaje mi się, ze niewielu.

Jednakże z drugiej strony będąc na festiwalu kultury naszego wielkiego wschodniego sąsiada jako dźwięki muzyki rosyjskiej usłyszałem Kayah i Gorana Bregovicia. Przypadek? Nie sądzę. Gdyż dla dużej części obywateli Francji, tego przodującego kraju kultury europejskiej (ich własne zdanie), tam gdzie kończą się Niemcy, zaczyna się po prostu Wschód. Czym on dokładnie jest i co tam się dzieje? Nie wiadomo. Za to o krajach Maghrebu wiedzą wszystko, wszak można się wybrać na szalenie tanie wakacje w cudownych warunkach.

Czyli jak widać nasza kultura może nie jest pomijana, o tyle na pewno jest nieznana. A my sami o nią nie dbamy. I niekoniecznie przekazujemy, bo przecież nie chcemy, by ktoś nas określił narodowcami. Ucięte godziny lekcji historii, a na pytanie kto był pierwszym królem, czy prezydentem Polski ciężko usłyszeć poprawna odpowiedz. Choć w tym drugim przypadku czasem lepiej przemilczeć. “Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – niestety.

Bo czy istnieje w tym momencie jakikolwiek element wychowania patriotycznego w społeczeństwie? Niekoniecznie. Niektórzy twierdza, że to robią. Na przykład grupy kibicowskie, bardziej znani jako kibole. Szkoda tylko, ze w Krakowie jeden potrafi zabić drugiego, bo kibicuje innej drożynie. Nie zważając wcale, że obydwaj są przecież Polakami. Choć generalnie można tę grupę pochwalić, ponieważ w ostatnim czasie zorganizowała genialną akcję „Kolorujemy”, której bardzo kibicuję, a która przyczyni się do lepszego bytu nieszczęśliwej grupy polskiej młodzieży.

Że uczą patriotyzmu twierdzą też szkoły, ale apele to chyba generalnie trochę za mało, bo zdecydowana większość uczniów traktuje je tylko jako możliwość opuszczenia nudnej szkolnej ławki. A nauczyciele jak najbardziej tną program, bo przecież mało godzin historii (sam w liceum skończyłem na etapie II wojny światowej). Reszta to własna dociekliwość, której na szczęście mi nie brakuje, jeśli chodzi o historię.

Przerażająco boję się pytać młodych ludzi o żołnierzy wyklętych czy bardziej dogłębne oceny na temat rządów poszczególnych I sekretarzy Komitetu Centralnego PZPR. I pewnie zaraz w głowach wielu podniesie się hasło – brak patriotyzmu = wina rządu. Niestety drodzy czytelnicy to nie jest odpowiedz. Przecież wszyscy chcemy się uczyć jak najmniej. Odpowiedzią jesteśmy my sami.

Ponieważ w dobie pędzącej nowoczesności nie czytamy, sami się nie interesujemy, a w dobie prostej rozrywki nie rozważamy nad rzeczami wielkimi. A rozwiązanie jest proste. Otwórz w swojej przeglądarce Wikipedię, lecz nie wierz we wszystko, co piszą. Jeśli coś Cię intryguje przeczytaj artykuł, czy rozdział książki, do którego prowadzi odwołanie. Nawet jeżeli wymaga to wycieczki do biblioteki. A jak już się zmotywujesz możesz nawet odwiedzić bibliotekę uniwersytecka. Wszak nawet ta radomska proponuje sferę czytelniczą i książki wolnego dostępu, jeśli nie jesteś studentem UTH. Bo o ile lepiej się poczujesz, gdy swoją tezę bedziesz mógł poprzeć konkretnym fundamentem, niż będąc w oczach rozmówców zwykłym ignorantem. A jeśli ich to nie obchodzi to czy sama wiedza nie sprawia Ci satysfakcji?

A wracając do Francji, kraj piękny, tylko ludzie niegościnni.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

0 0Nie możesz pojąć, dlaczego PiS stawia na Pawłowicz i Piotrowicza? Eliza Michalik ma teorię
0 0"Znów muszę bronić Polski". Patryk Jaki w swoim żywiole, sprawdziliśmy jego aktywność w PE
Diverse 0 0Na pewno masz w szafie ubrania z ich logo. Teraz będą w nich jeździć uczestnicy Rajdu Dakar
INN:Poland 0 014 prostych sposobów na bardziej ekologiczne życie. Od tego warto zacząć
0 0Jachira obiektem drwin. Zachowała się tak, jakby to nie był Sejm
0 0"Kaczyński jest wam wdzięczny". Posłowie Lewicy wsparli PiS w ważnym głosowaniu
dad:HERO 0 0Wyniósł się z rodziną na środek Bałtyku. Jak polskiemu blogerowi żyje się na dalekiej Północy?
Volvo 0 0Ten samochód to fenomen. Wielu próbowało zrobić podobny, udało się tylko jednej marce
dad:HERO 0 0Pierwsze 5 lat jest najważniejsze dla relacji ojca z synem. Przekonałem się o tym na własnej skórze
0 0Im droższa kasza, tym lepsza? Zaskakujące wyniki testów
0 0Pan Witek: "Niewyobrażalne". Jak 34-latek z Krosna stał się gwiazdą internetu
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Psy zagryzły kobietę w ciąży. Umarła w lesie, w którym trwało polowanie