
– Od dawna mam wrażenie, że Jarek jest poza Platformą. U siebie, nie u kogoś – oceniła minister sportu w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem. Joanna Mucha na antenie TVN24 relacjonowała jak wygląda głosowanie w wyborach na przewodniczącego partii i opowiadała o walce Donalda Tuska z Jarosławem Gowinem.
REKLAMA
Joanna Mucha, minister sportu i członkini PO, nie zagłosowała jeszcze w wyborach na szefa partii, ale ma już swojego kandydata i wkrótce odda głos. Kampanię wyborczą, jaką prowadzą Jarosław Gowin i Donald Tuska ocenia jako normalną procedurę demokratyczną. Nie odpowiada jej za to styl jej prowadzenia. Jej zdaniem powodem jest Jarosław Gowin, który de facto wystąpił z partii. – Jarek jest już od dawna poza PO. Jest u siebie, nie u kogoś – stwierdziła.
I to właśnie Gowin ma odpowiadać za szkodzący partii styl prowadzenia kampanii. – To nie teatr czy umowa między kandydatami. Myślę, że obu zależy na tym, żeby nie było takich starć. Ale to typowy konflikt, który się nakręca i szkodzi obu stronom – wyjaśniała Mucha. Zdaniem posłanki z Lublina wcale nie musi tak być. – Da się to zrobić bez szkody dla partii. Można chwalić partię, a tylko trochę punktować kandydata. A Jarek chyba bardziej mówi co źle robi rząd, a nie jego konkurent – przekonywała posłanka PO.
Dlatego też jego ataki spotykają się z dużym odzewem, co pokazała jego internetowa gra Zmień Premiera. – Jarek Gowin punktuje rzeczy, które łatwo wypunktować, ale nie mówi jakie są alternatywy – zarzucała minister sportu. Jako przykłada podawała podniesienie deficyty budżetowego. – W tej sytuacji nie ma innych możliwości – popierała działania Jacka Rostowskiego. – Zadłużanie się w tej chwili wynika z tego, że kiedy kryzys się kończy, to finanse publiczne są w najgorszej sytuacji, bo są duże obciążenia, a nie ma jeszcze dochodów – wyjaśniała w TVN24.
