
Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zdecydował o zamknięciu II trybuny na IEAN stadionie w Poznaniu podczas meczu Lecha z Koroną Kielce. "Wszelkie granice zostały przekroczone" – stwierdził, odnosząc się do skandalu z obrażającym Litwinów transparentem, który zawisł na trybunie fanatycznych kibiców przy okazji rozgrywek w Lidze Europy.
REKLAMA
"Litewski chamie, klęknij przed polskim panem" – transparent o takiej treści kibice Lecha Poznań wywiesili podczas meczu z Żalgirisem Wilno. Na reakcję wojewody wielkopolskiego nie trzeba było długo czekać. Jego zdaniem decyzja o zamknięciu trybuny była konieczna, bo skoro pojawił się na niej skandaliczny transparent, oznacza to, że organizatorzy meczów nie są w stanie zagwarantować "porządku publicznego".
"Niedzielny mecz jest sprawdzianem" – podkreślił Piotr Florek, zapowiadając, że jeśli dojdzie do jakichkolwiek ekscesów, konsekwencją może być przerwanie spotkania albo nawet decyzja o rozgrywaniu kolejnych meczów bez udziału publiczności.
Zamknięcie trybuny to nie jedyna konsekwencja czwartkowej awantury. Delegat UEFA przyznał, że Lech na pewno zostanie ukarany karą finansową. Sprawa przeniosła się też na poziom relacji dyplomatycznych między Polską a Litwą. Nasze MSZ potępiło zachowanie kibiców jako "pożałowania godny przejaw bezmyślności i ignorancji".
– Litwini są oczywiście oburzeni treścią transparentu, tamtejsze portale od razu ją odnotowały. Zresztą, jak podkreśla, trudno się temu dziwić. Także ona odebrała ją z dużym niesmakiem. Pewna granica została przekroczona, jest mi wstyd, że wśród polskich kibiców istnieje takie buractwo – mówiła w rozmowie z naTemat Bożena Lenkiewicz z wileńskiego Radia Znad Wilii.
Kibice Lecha na oburzenie na transparent zareagowali w ten sposób:
