
Koniec darmowego Spotify. Przynajmniej dla tych, którzy korzystali tylko z bezpłatnej wersji popularnego serwisu muzycznego. Teraz czeka ich konieczność wyłożenia co miesiąc kilkunastu złotych lub pogodzenie się ze słuchaniem legalnej muzyki od Spotify tylko przez dwie i pół godziny tygodniowo. Niewykorzystany czas będzie sumowany, ale tylko do maksymalnie dziesięciu godzin strumieniowego odtwarzania.
REKLAMA
W naszym kraju szwedzki serwis jest obecny zaledwie od pół roku i dopiero zyskuje popularność. Ci, którzy założą konto na Spotify przez pierwsze pół roku mogą cieszyć opcją Spotify Free na dotychczasowych zasadach. Bez żadnych limitów. Ale co później?
Kto zapłaci dychę za legalną muzykę?
Wtedy jedynym wyjściem na kontynuowanie zabawy z dość uzależniającym swą wygodą i jakością serwisem będzie opłacenie dostępu do kont typu Unlimited lub Premium (chyba że wystarczy nam 2,5 godziny muzyki tygodniowo). To wydatek maksymalnie 19,99 zł miesięcznie. Tyle kosztuje subskrypcja konta Premium. Już za 9,99 zł otrzymamy tymczasem dostęp do wersji Unlimited.
Wtedy jedynym wyjściem na kontynuowanie zabawy z dość uzależniającym swą wygodą i jakością serwisem będzie opłacenie dostępu do kont typu Unlimited lub Premium (chyba że wystarczy nam 2,5 godziny muzyki tygodniowo). To wydatek maksymalnie 19,99 zł miesięcznie. Tyle kosztuje subskrypcja konta Premium. Już za 9,99 zł otrzymamy tymczasem dostęp do wersji Unlimited.
Skąd biorą się różnice cenowe w Spotify? Konto Free to miliony utworów, do których dostęp mamy niestety tylko z komputera. Dodatkowo Spotify na tę wersję usługi zarabia reklamami, które wyświetlają się podczas odtwarzania. Posiadacze płatnych kont z żadnymi reklamami nie muszą się już męczyć. No i nie dotyczą ich również limity ograniczające tygodniowy czasu odtwarzania muzyki.
Wśród płacących za Spotify dominują jednak ci, którzy "wykosztowują" się na konta Premium. One bowiem oferują to, co stało się siłą serwisu. Spotify Premium to stosunkowo tania legalna muzyka na wszelkich urządzeniach, na których chcemy ją odtwarzać. Od komputera po smartfony. Na klasyczne odtwarzacze możemy ją przenieść tymczasem dzięki możliwości ściągnięcia legalnego pliku na dysk.
Muzycy chcą więcej pieniędzy
I mówi się, że właśnie chęć zadbania o interesy wykonawców, którzy wciąż w jakimś stopniu czerpią zyski ze sprzedaży albumów, a nie tylko tras koncertowych była głównym powodem, dla którego szefostwo Spotify postanowiło ograniczyć dostęp do darmowej wersji swych usług. Choć serwis zarabiał dzięki reklamom, ten zarobek omijał twórców. Teraz więc powinno wzrosnąć zainteresowanie kontami Unlimited i Premium, dzięki którym muzycy lepiej partycypują w osiąganych przez popularny serwis zyskach.
I mówi się, że właśnie chęć zadbania o interesy wykonawców, którzy wciąż w jakimś stopniu czerpią zyski ze sprzedaży albumów, a nie tylko tras koncertowych była głównym powodem, dla którego szefostwo Spotify postanowiło ograniczyć dostęp do darmowej wersji swych usług. Choć serwis zarabiał dzięki reklamom, ten zarobek omijał twórców. Teraz więc powinno wzrosnąć zainteresowanie kontami Unlimited i Premium, dzięki którym muzycy lepiej partycypują w osiąganych przez popularny serwis zyskach.
Źródło: Spotify.com
