Rosja sparakiżowała import z Ukrainy. Gospodarka naszych wschodnich sąsiadów straci co najmniej 2 mld dolarów.
Rosja sparakiżowała import z Ukrainy. Gospodarka naszych wschodnich sąsiadów straci co najmniej 2 mld dolarów. Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta

Rosja całkowicie sparaliżowała import z Ukrainy. Przedsiębiorcy zza naszej wschodniej granicy już liczą miliardowe straty, a nie wiadomo jak długo Kreml będzie blokował wymianę handlową. Rosjanie blokują przepływ ukraińskich towarów przez granice powołując się na wątpliwości celne lub sanitarne. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że to element zastraszenia Kijowa przed podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE.

REKLAMA
Rosyjskie służby celne prawie całkowicie wstrzymały import z Ukrainy. Jak informują ukraińskie media cytujące tamtejsze organizacje handlowe, do listy czterdziestu producentów wpisanych na rosyjską czarną listę już w lipcu o północy 14 sierpnia dopisano wszystkich ukraińskich eksporterów. Każdy transport musi być teraz całkowicie rozładowywany i ponownie załadowywany na granicy. A często z niej zawracany. W rozmowie z agencją Interfax ukraińscy eksporterzy przyznali, iż obawiają się, że wstrzymanie wymiany handlowej z Rosji nie potrwa kilka dni, a raczej będzie ciągnęło się miesiącami.
Ukraińscy handlowcy skarżą się też na sposób w jaki poinformowano ich o wstrzymaniu importu do Rosji. Decyzja Rosjan zapadła z dnia na dzień, bez wcześniejszego ostrzeżenia. To sprawiło, że w tej chwili straty generowane są nie tylko ze względu na decyzję Kremla, ale i paraliż transportu wywołany koniecznością zawrócenia na granicy i natychmiastowego powrotu z towarem. Ukraińcy zwracają również uwagę, że w przypadku eksportowanych produktów żywnościowych wiele z nich po prostu ulegnie zepsuciu.

Na Krymie o rosyjskich interesach

W lecie życie polityczne Ukrainy przenosi się na Krym. Wzdłuż wybrzeża, a im bliżej Jałty tym lepiej, wybudowano od czasów carskich kilkadziesiąt pałaców, potem sanatoriów i ośrodków wypoczynkowych, gdzie świta imperium zażywała luksusu. Obyczaj ten przejęła Ukraina i od połowy lipca do końca sierpnia każdego roku wszyscy najważniejsi przenoszą się na Krym. CZYTAJ WIĘCEJ


Wszystko to sprawia, że Ukraina właśnie traci miliardy dolarów. Rosja to bowiem najważniejszy obszar eksportowy dla ukraińskich producentów. Przed zawieszeniem importu z Ukrainy jego planowana wartość na drugą połowę bieżącego roku miała wynieść co najmniej 8,5 mld dol. Przedsiębiorcy zza naszej wschodniej granicy tymczasem już podliczyli, iż w najbardziej optymistycznym scenariuszu ukraińska gospodarka straci co najmniej 2 mld dolarów.
Dlatego prawdopodobnie jeszcze dzisiaj o jak najszybszym rozwiązaniu importowego nieporozumienia z Rosją z partnerami z Kremla będzie rozmawiał premier Ukrainy Mykoła Azarow. Rząd w Kijowie liczy także na wsparcie społeczności międzynarodowej. W rzeczywistości wstrzymanie importu z Ukrainy niewiele ma bowiem wspólnego z nieprawidłowościami celnymi, czy obawami natury sanitarno-epidemiologicznej, na które zwykle powołuje się Kreml.
Już kilka tygodni temu Ołeh Soskin z kijowskiego Instytutu Transformacji Społeczeństwa w rozmowie z polskimi mediami podkreślał, że handel stał się orężem Rosji w walce o utrzymanie wpływów na Ukrainie. - Moskwa rozumie, że Ukraina już we wrześniu uzgodni ostatnie punkty umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską i w ten sposób ostatecznie opuści Wspólnotę Niepodległych Państw i przestrzeń poradziecką. Dla imperialnych dążeń Rosji będzie to niezwykle poważny cios - oceniał.