
Coolhunter, Facehunter, scouci – ich praca polega na łowieniu. Czego? Trendów, stylu ulicy, nowych twarzy, kolorów, jedzenia i miejsc. Wciąż podróżują (wtorek w Pekinie, środa w Barcelonie), spotykają się z nowymi, ciekawymi ludźmi, którzy sami garną się, aby ich poznać, zawierają przyjaźnie z najbardziej wpływowymi postaciami oraz mają moc decydowania o tym, co wkrótce będzie modne i jeszcze na tym zarabiają. Czy to senne marzenie? Nie, to życie łowcy.
REKLAMA
Facehunter, a właściwie Ivan Rodic, to prawdziwy fenomen. Z pochodzenia Szwajcar, rocznik 77', były marketingowiec. Znudzony korporacyjny uciekinier, który jak wielu mu podobnych postanowił skupić się na swojej pasji, czyli modzie, sztuce, oraz miejskim stylu życia. I wygrał. Jest zawsze pierwszy na miejscu zdarzenia. Nie trzeba czekać na to, aż złapie jakiś trend, bo zamiast szukać, on sam kreuje rzeczy, które są cool – tej pozycji dorobił się w trakcie siedmiu lat prowadzenia swojego bloga.
Zawsze pierwszy
Z jego postacią jest trochę jak z tym dowcipem o radiowozie, który spowodował wypadek i dzięki temu policjanci zjawili się na miejscu szybciej niż kiedykolwiek. Nie ma szans, żeby Facehunter był gdzieś zbyt późno. Każdy stawiający pierwsze kroki świecie mody marzy o tym, żeby Rodic wyłowił go na ulicy, zrobił mu zdjęcie i zamieścił na swojej stronie. Dlaczego? Bo stanowi ona coś na kształt zamkniętego klubu ciekawych, pięknych i intrygujących postaci.
Z jego postacią jest trochę jak z tym dowcipem o radiowozie, który spowodował wypadek i dzięki temu policjanci zjawili się na miejscu szybciej niż kiedykolwiek. Nie ma szans, żeby Facehunter był gdzieś zbyt późno. Każdy stawiający pierwsze kroki świecie mody marzy o tym, żeby Rodic wyłowił go na ulicy, zrobił mu zdjęcie i zamieścił na swojej stronie. Dlaczego? Bo stanowi ona coś na kształt zamkniętego klubu ciekawych, pięknych i intrygujących postaci.
Poza tym, wielu ludzi marzy, żeby mieć taką pracę jak on - jeździć po całym świecie, dokumentować na ulicy oraz w klubach życie ciekawych ludzi, szukać interesujących miejsc oraz zachwycających wschodów i zachodów słońca. Wrzucać to wszystko do sieci i zyskiwać popularność. Jednego dnia zasypiać w Norwegii, a następnego już w Szwajcarii, gdzie obecnie znajduje się Facehunter, czego można się dowiedzieć ze zdjęć na jego Instagramie.
Życie na walizkach
Jest jedną z niewielu osób, którą obserwuję od samego początku i której troszkę zazdroszczę. On nie musi nawet niczego kreować i udawać fajnego życia. Nikt nie ma wątpliwość, że takie jest. Wczoraj rezydował za kołem podbiegunowym. Może jutro będzie w Warszawie? Kto wie, odwiedzał ją wielokrotnie. To dla niego miejsce wyjątkowe - nowoczesne i pełne energii miasto, któremu rytm nadaje nowe, nieobciążone historią, młode pokolenie. Oprócz stolicy za każdym razem odwiedza Łódź przy okazji tamtejszego Fashion Weeku. Bywał w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście, a także... w Bielsku-Białej. W każdym z tych miast szukał nowych twarzy, miejsc i łapał uliczne trendy.
Jest jedną z niewielu osób, którą obserwuję od samego początku i której troszkę zazdroszczę. On nie musi nawet niczego kreować i udawać fajnego życia. Nikt nie ma wątpliwość, że takie jest. Wczoraj rezydował za kołem podbiegunowym. Może jutro będzie w Warszawie? Kto wie, odwiedzał ją wielokrotnie. To dla niego miejsce wyjątkowe - nowoczesne i pełne energii miasto, któremu rytm nadaje nowe, nieobciążone historią, młode pokolenie. Oprócz stolicy za każdym razem odwiedza Łódź przy okazji tamtejszego Fashion Weeku. Bywał w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście, a także... w Bielsku-Białej. W każdym z tych miast szukał nowych twarzy, miejsc i łapał uliczne trendy.
Podobnie do Facehuntera działa Coolhunter. Z wielkiej litery, ponieważ samo słowo coolhunter oznacza jednocześnie zawód, który polega głównie na obserwowaniu konkretnej grupy społecznej w celach marketingowych. Taka osoba bardzo często jest jej członkiem, co ułatwia poznanie zwyczajów, trendów czy potrzeb, jakie charakteryzują daną społeczność. Na podstawie prowadzonych przez coolhuntera obserwacji, firmom jest łatwiej dostosowywać konkretne produkty do danej grupy odbiorców oraz ulepszać te, które pojawiły się do tej pory.
Designerski kubek, mydło i doniczka
Natomiast „ten” Coolhunter z zapałem śledzi design, architekturę, muzykę i sztukę, pokazując swoim czytelnikom rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Zna je przed wszystkimi innymi. Skąd? Podobnie jak Facehunter już nie musi niczego „łapać”. Sam ustala to, co lada moment będzie fajne. Jego praca polega na wychwytywaniu i promowaniu otaczającego nas piękna oraz ciekawej myśli technologiczno-projektowej. Kolejna wymarzona praca? Dla wielu zdecydowanie tak.
Natomiast „ten” Coolhunter z zapałem śledzi design, architekturę, muzykę i sztukę, pokazując swoim czytelnikom rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Zna je przed wszystkimi innymi. Skąd? Podobnie jak Facehunter już nie musi niczego „łapać”. Sam ustala to, co lada moment będzie fajne. Jego praca polega na wychwytywaniu i promowaniu otaczającego nas piękna oraz ciekawej myśli technologiczno-projektowej. Kolejna wymarzona praca? Dla wielu zdecydowanie tak.
Są też ludzie, którzy specjalizują się wyłącznie w "znaniu się" na twarzach i szczupłych ciałach, czyli modowi scouci. Wyszukują ciekawych ludzi w centrach handlowych, na ulicach i plażach, proponując im karierę w modelingu. Wyczuleni na piękne rysy i znakomite proporcje decydują tak naprawdę do tym, kogo oglądamy na billboardach i rozkładówkach gazet. Łowcy talentów kreują natomiast to, co widzimy po włączeniu telewizora.
Nasz otoczenie powoli zapełnia się łowcami, którzy przemierzają cały świat w ramach swojej pracy. A oprócz tego zawierają nowe przyjaźnie, poznają najciekawsze miejsca i częściowo kreują gusta mas, w dodatku świetnie się przy tym bawiąc. Zazdrościcie? Ja trochę tak.
CZYTAJ TAKŻE:
