[url=http://tinyurl.com/kq8ylws] Amerykański Sekretarz Stanu[/url], jest potwierdza, że w Syrii doszło do użycia broni chemicznej
[url=http://tinyurl.com/kq8ylws] Amerykański Sekretarz Stanu[/url], jest potwierdza, że w Syrii doszło do użycia broni chemicznej Fot. Shutterstock

Na poniedziałkowej konferencji prasowej amerykański sekretarz stanu John Kerry potwierdził, że w Syrii doszło do ataku przy użyciu broni chemicznej. W tej sprawie głosu nie zabrał amerykański prezydent, który prawdopodobnie z decyzją o rozpoczęciu interwencji czeka do momentu opublikowania wyników badań, przeprowadzanych przez inspektorów ONZ.

REKLAMA
Sekretarz stanu John Kerry w poniedziałek potwierdził przypuszczenia, że w Syrii doszło do użycia broni chemicznej. Jednocześnie Kerry podkreślił, że prawdziwą niegodziwością jest użycie broni chemicznej przeciwko ludności własnego kraju.
Prezydent Barack Obama nie zabrał w tej sprawie głosu. Nieoficjalnie mówi się, że czeka on na wyniki badań przeprowadzonych przez inspektorów ONZ. Jeśli one również wykażą, że w Syrii użyto broni chemicznej, bardzo prawdopodobna jest interwencja zbrojna.
Już w tej chwili w pobliżu Syrii stacjonują łodzie marynarki wojennej Wielkiej Brytanii. W każdej chwili są gotowe do ataku przy użyciu rakiet typu Cruise. Równocześnie gotowość do podjęcia działań zbrojnych wyraził szef Pentagonu, jeśli tylko Barack Obama podejmie taką decyzję.
Na te zarzuty odpowiedział rosyjski prezydent Władimir Putin. W rozmowie telefonicznej z brytyjskim premierem Davidem Cameronem powiedział, że nie ma pewności co do użycia broni chemicznej. Zaznaczył również, żeby nie podejmować zbyt pochopnych kroków, ponieważ nierozsądna decyzja może odbić się na Zachodzie.

źródło:CNN