Finał konkursu "Probosz Roku".
Finał konkursu "Probosz Roku". Fot. Marek Kudelski

– Chcemy pokazać, że Kościół to nie hierarchowie, tylko zwykli ludzie z ich problemami i radościami. Bo to tak naprawdę nagroda dla parafian. Bez nich żaden proboszcz nic by nie osiągnął – tłumaczy rzeczniczka prasowa plebiscytu na Proboszcza Roku. W tegorocznej edycji roku po raz pierwszy można w nim głosować za pośrednictwem internetu.

REKLAMA
– Nasz ksiądz ma coś z Janosika – zabiera bogatym, rozdaje biednym. I nie wymachuje ciupagą, bo ma taką charyzmę, że jak o coś poprosi, ludzie go słuchają. Autorytet – zachwalała przed laty w rozmowie z KAI księdza Piotra Sadkiewicza jego gospodyni Maria Ciurla.
Ks. Sadkiewicz w 2005 roku został laureatem konkursu na Proboszcza Roku, a dziś sam zasiada w jego kapitule. Gdy przed laty objął probostwo w Leśnej koło Żywca, diametralnie zmienił życie jej mieszkańców.
proboszczroku.pl

W Leśnej był już prezydent Tanzanii, w kościele odbyły się święcenia kapłańskie, niemal co roku po wioskowych uliczkach spaceruje kardynał Polycarp Pengo, arcybiskup Dar-es-Salaam w Tanzanii. W maju odbywają się koncerty maryjne, grane na trąbce, w wieży kościelnej powstało muzeum, w którym parafianie gromadzą dewocjonalia i archiwalne egzemplarze czasopism katolickich. CZYTAJ WIĘCEJ


– Chcemy promować tych proboszczów, którzy mają pomysł na ożywienie parafialnej wspólnoty, działają charytatywnie, edukacyjnie, wychodzą poza bezpieczne mury świątyń – mówi dziennikarz Marek Zając, zasiadający w kapitule konkursu obok ks. Sadkiewicza. Podkreśla, że zależy mu na Kościele bliskim ludziom, będącym żywą wspólnotą.
Marek Zając
dziennikarz, członek kapituły konkursu

Żyjemy w czasach postępującego indywidualizmu. To nie jest dobry czas dla wspólnot. Dotyczy to tak samo parafii, jak choćby i związków zawodowych. By parafie tętniły życiem i znów stały się prawdziwymi wspólnotami, proboszczowie nie mogą ich traktować tylko jako urzędów. Chodzi o coś więcej.


"Bogu na chwałę, ludziom na pożytek"
Nieraz w Polsce o proboszczach myśli się jak o udzielnych władcach, którzy wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję i nadużywając władzy trzęsą całymi parafiami. Rzeczniczka konkursu Małgorzata Starzyńska przypomina z kolei, że w latach dziewięćdziesiątych potoczny wizerunek proboszcza został uzupełniony obrazem sprawnego menedżera i organizatora, który załatwi pieniądze na remont kościoła i zadba, by w papierach wszystko się zgadzało.
– Dziś jest już inaczej. Wierni oczekują, że proboszcz będzie nie tylko duszpasterzem, ale również lokalnym “aktywistą”, kimś pełnym inicjatywy, kto angażuje się nie tylko w życie duchowe parafii – mówi Starzyńska.
– Modlitwa, liturgia, sakramenty są podstawą codziennego życia Kościoła, a także konkretnych kościołów przez małe “k”. Ale chcemy wyróżnić tych proboszczów, którzy zajmują się nie tylko duszpasterstwem i nie tylko zarządzaniem i administrowaniem – mówi Zając.
Dziennikarz tłumaczy, że w XXI wieku ksiądz proboszcz musi być też lokalnym liderem, coachem, musi zarażać swoim entuzjazmem i nieść go innym, by parafia stała się lokalnym ośrodkiem propagującym ideę społeczeństwa obywatelskiego. I tacy właśnie są tegoroczni finaliści konkursu, na których można głosować na facebookowym profilu KAI.
logo
Finał jednej z poprzednich edycji konkursu "Proboszcz Roku". Fot. Marek Kudelski

Organizują konkursy, wydają gazety, tworzą chóry i schole, otwierają kościoły dla młodych, organizują wycieczki, pielgrzymki i rajdy rowerowe, działają charytatywnie, tworzą świetlice dla dzieci i ośrodki pomocy najuboższym, robiąc to wszystko “Panu Bogu na chwałę, a ludziom na pożytek”, jak mówi Małgorzata Starzyńska.
Wygrywają parafianie
Konkurs został wznowiony po kilkuletniej przerwie na prośbę samych parafian, którzy słali do KAI – jego organizatora – liczne listy i emaile. To właśnie w odpowiedzi na coraz większą popularność internetu, także wśród osób z niewielkich, prowincjonalnych parafii, tegoroczna edycja imprezy w całości przeniosła się do sieci.
logo
Finał jednej z poprzednich edycji konkursu "Proboszcz Roku". Fot. Marek Kudelski

– Głosuje się “lajkując” konkretne kandydatury na naszym profilu. Liczba głosów zdecyduje o losach nagrody internautów. Drugie wyróżnienie wręczy zaś 20 września nasza kapituła – tłumaczy Starzyńska. W tym roku do KAI spłynęło ponad 400 zgłoszeń z całej Polski. Wszystkie przygotowywali sami parafianie. Bo to także ich konkurs.
– Zwycięski proboszcz otrzymuje tylko symboliczną nagrodę – laptopa. Prawdziwymi wygranymi są zaś sami wierni. Trzeba pamiętać, że to oni zmieniają oblicze swoich parafii i bez nich żaden proboszcz nic by nie osiągnął – mówi rzeczniczka konkursu.
Starzyńska tłumaczy, że ideą przyświecającą organizatorom jest pokazanie, że Kościół to nie hierarchowie, tylko zwykli ludzie z ich problemami i radościami. Dzięki prowadzonym od lat konkursom ich parafie bardzo się zmieniły: są pełne życia, otwarte, dynamiczne. Laureaci i finaliści często współpracują też ze sobą.
logo
Finał jednej z poprzednich edycji konkursu "Proboszcz Roku". Fot. Marek Kudelski

– Dzięki temu udało się np. zorganizować kolonie letnie, w ramach których dzieci z parafii w Kołobrzegu wyjechały w góry, a te z gór odwiedziły polskie morze. Liczymy, że w kolejnych edycjach będziemy mogli coraz bardziej integrować uczestników – podsumowuje Starzyńska.