Jacek Majchrowski może czuć się pewnie w walce o kolejną kadencję.
Jacek Majchrowski może czuć się pewnie w walce o kolejną kadencję. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta

Platforma Obywatelska zapowiada, że kandydata na prezydenta Krakowa wyłonią prawybory. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że o ten fotel ubiegł się będzie także Jarosław Gowin, ale już nie pod szyldem PO. Niemal pewnym kandydatem PiS będzie Andrzej Duda. Giełda aspirujących do prezydentury stolicy Małopolski pęka w szwach, ale jeśli na kolejną kadencję zdecyduje się Jacek Majchrowski, to nikt inny nie będzie się liczył.

REKLAMA
Jacek Majchrowski rządzi w Krakowie już trzecią kadencję. Dopiero w ostatnich wyborach mógł poczuć się zagrożony. Wtedy Stanisławowi Kracikowi popieranemu przez Platformę Obywatelską udało się doprowadzić do drugiej tury wyborów. O ile w pierwszej walka była zacięta, to w drugiej – po tym jak Andrzej Duda z PiS polecił swoim wyborcom oddanie głosu na Majchrowskiego – dotychczasowy prezydent wygrał bezkonkurencyjnie.
Dwóch kandydatów z PO
Najbliższe wybory prezydentów miast czekają nas za półtora roku. Jednak już w połowie wakacji krakowskie struktury PO zapowiedziały, że ich kandydat zostanie wyłoniony w drodze popularnych w partii prawyborów.
Patryk Salamon, zastępca redaktora naczelnego portalu Lovekrakow.pl twierdzi, że w prawyborach będzie liczyło się tylko dwóch kandydatów: szef małopolskich struktur PO Ireneusz Raś i europoseł Bogusław Sonik. – Ten drugi, po rozmowie z działaczami partii Donalda Tuska, może uzyskać większe poparcie, ze względu na potencjał pogodzenia dwóch wewnętrznych frakcji. Bogdan Klich, który jakiś czas temu zadeklarował chęć ubiegania się o stanowisko prezydenta Krakowa myśli bardziej o powrocie do europarlamentu niż funkcji samorządowca, nawet w tak ważnym mieście jak Kraków – mówi Salamon.
Gowin w pojedynkę
Pod uwagę warto brać także kolejną dwójkę, bardzo silnych i znanych nazwisk w Krakowie: Jarosław Gowin i Andrzej Duda. – Pierwszy, mimo oficjalnych deklaracji, że chce startować pod szyldem PO, twierdzi jednocześnie, że łatwiej będzie mu zdobyć stanowisko jako kandydat niezależny. I można się spodziewać, że wystartuje z własnego komitetu wyborczego. Będziemy wtedy mieli pojedynek dwóch kandydatów niezależnych: Jacka Majchrowskiego i Jarosława Gowina – mówi Salamon.
Majchrowski przyspawany do fotela
Duda natomiast jest bardzo wytrawnym lokalnym graczem. Nie zaniedbuje swoich wyborców, bardzo często pojawia się na comiesięcznych marszach związanych z katastrofą smoleńską, a jego partia w regionie jest jedyną realną opozycją.
Może się oczywiście okazać, że Jacek Majchrowski zgłosi chęć ubiegania się o kolejną kadencję. A wtedy wszyscy inni będą musieli obejść się smakiem. Jeden z czołowych działaczy lokalnej Platformy Obywatelskie zaznacza, że na konkurowanie z Majchrowskim nikt w mieście nie jest przygotowany.
– Kraków jest specyficzny. W wyborach do Sejmu i Senatu, przewagę mają konserwatyści z innych partii. Z kolei w samorządowych wygraliśmy my. Ale Majchrowski jest przyspawany do fotela prezydenckiego i jeśli wystartuje, to pewnie wygra – mówi krakowski polityk Platformy .
Inne nastroje są jednak w Prawie i Sprawiedliwości, które jak zawsze wierzy, że kiedyś nadejdzie ich szansa. – Przyjdzie wreszcie czas, że wygramy i to będzie już w najbliższych wyborach. Jesteśmy zdeterminowani – słyszę od działaczy PiS. Chęć na fotel prezydenta stolicy Małopolski wyrażał również Łukasz Gibała. W konserwatywnym Krakowie, kandydat Ruchu Palikota będzie miał jednak niewielkie szanse na tle tak znanych nazwisk.
W Krakowie wszystko więc może się wyjaśnić już wtedy, gdy Jacek Majchrowski podejmie decyzję o starcie w wyborach. – Jeśli się zdecyduje wygra. Może mieć tylko problem, gdyby doszło do drugiej tury, a w niej mierzyłby się z Gowinem lub Dudą. Obaj mają podobne, konserwatywne poglądy, więc mogą wspierać się w zwalczaniu lewicowego prezydenta – spekuluje Patryk Salamon.