Polska wygrała z San Marino 5:1. To ich druga bramka od... pięciu lat. Zobacz, jak się cieszyli

Tak reprezentacje San Marino cieszy się ze strzelenia bramki Polakom.
Tak reprezentacje San Marino cieszy się ze strzelenia bramki Polakom. Zrzut ekranu z YouTube/DJM Videos
Polacy pokonali reprezentację San Marino w wyjazdowym meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata 2014. Jednak to nie o zwycięstwie naszej kadry mówi się po tym spotkaniu najgłośniej. Uwagę większości fanów piłki nożnej przykuł fakt, że jedna z najsłabszych drużyn świata w końcu strzeliła gola. Padło właśnie na nas.



Choć wygrana Polaków nikogo nie zaskoczyła, to mecz nie odbył się bez niespodzianek. Niestety nie z naszej strony. Polska kadra bez przeszkód pokonała reprezentację San Marino wbijając im pięć bramek. Jednak na początku się na to nie zapowiadało.

Po szybkim prowadzeniu Polaków 1:0, drużyna z San Marino wyrównała po pięknym dośrodkowaniu. Na tym jednak (na szczęście) ich dobra passa się skończyła. Polacy bez Roberta Lewandowskiego w składzie dołożyli kolejne cztery trafienia i tym samym zachowali szanse na awans do fazy grupowej mundialu w 2014 roku. Niestety tylko matematyczne.

W trakcie spotkania w oczy rzucała się słaba skuteczność Pawła Brożka oraz tragiczna dyspozycja Sebastiana Boenisha, którego ogrywali nawet nasi słabi przeciwnicy. Ich bramka w tym spotkaniu była pierwszą, jaką strzelili w trakcie tych eliminacji i zaledwie drugą w ciągu ostatnich pięciu lat. Poprzednio ten "zaszczyt" przypadł… Malcie.

Dlatego też nie dziwi radość piłkarzy San Marino po zdobytym golu.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Zaskoczenie po klęsce Szydło. [b]Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

Zaskoczenie po klęsce Szydło. Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. [b]Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza[/b]
DZIEJE SIĘ

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza