
Ruch Palikota wkrótce będzie przeszłością. Bynajmniej nie z powodu rozpadu partii, ale zmiany nazwy, jaka ma dokonać się na październikowym kongresie ugrupowania. Nazwisko lidera na partyjnym szyldzie ciąży zbyt mocno, więc postanowiono je usunąć. Nad nową nazwą pracuje teraz nie kierownictwo, ale specjalna firma badawcza. To jej rekomendacje posłużą do wybrania nazwy.
Jak ustaliła „Rz", listę niemal dziesięciu propozycji partyjne władze przekazały specjalistycznej firmie badawczej. – Profesjonalne podejście w polityce polega na tym, że nie podejmuje się decyzji na podstawie intuicji, ale twardych empirycznych badań. Rzeczywiście, zdecydowaliśmy się przeprowadzić badania – potwierdza poseł Ruchu Palikota Łukasz Gibała. Propozycje powstały podczas burzy mózgów z udziałem władz partii. Wstępnej selekcji dokonał sam Janusz Palikot. CZYTAJ WIĘCEJ
Propozycje nazw przedstawiane są grupie focusowej i podczas rozbudowanego wywiadu z badanymi naukowcy ustalają jakie są skojarzenia, przemyślenia i opinie na temat każdego z wariantów. Badania mają się skończyć w przyszłym tygodniu. To już drugie podejście do zmiany nazwy – obecny szyld chciano porzucić już w 2011 roku, ale przestraszono się utraty subwencji budżetowych.
Źródło: "Rzeczpospolita"

