
Zabezpieczenie meczów piłkarskich to dla państwa bardzo drogi interes. Od 1999 roku do ich obsługi zatrudniono blisko 2,5 mln policjantów, a na cele związane m.in. z konwojowaniem kibiców wydano ponad 300 mln złotych.
REKLAMA
Nie tylko w Polsce nasi kibole sprawiają kłopoty. Dziewięciu fanów Legii Warszawa zostało zatrzymanych w czwartek w Rzymie przed meczem Legia - Lazio. Jak wynika z informacji tamtejszych służb, niektórzy z nich mieli w samochodzie kije i inne narzędzia, a już w samolocie wyrwali głośniki. Z kolei o tym, jak polska policja radzi sobie z kibicami, pisze dziś "Rzeczpospolita".
"Policja pozostawiona jest sama z problemem bezpieczeństwa stadionowego" – skarży się na łamach dziennika rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Sokołowski. Statystyki wskazują na to, że ma rację. Funkcjonariuszom przybywa zadań przy zabezpieczeniu meczów piłkarskich, a to sprawia, że muszą inwestować w ten obszar bardzo duże zasoby.
Jest coraz gorzej, bo z roku na rok wydatki rosną. Tylko w pierwszym półroczu 2013 roku na zabezpieczenie rozgrywek piłkarskich wydano 17,5 mln zł. Obstawiało je 115 tys. policjantów.
O ile w 2011 roku mecze zabezpieczało 88 tys. policjantów, to w tym już 115 tys. To oznacza wzrost o 30 proc. Jeszcze szybciej rośnie wielkość eskorty policyjnej. W I półroczu 2011 r. za kibicami po całej Polsce jeździło 20,8 tys. policjantów, a w 2013 – już 34,1 tys. To oznacza z kolei wzrost o 63 proc.
Jak mówi insp. Sokołowski, konieczna jest zmiana prawa, tak, by to organizator samodzielnie ochraniał bądź przynajmniej dokładał się do zabezpieczenia meczów. "Teraz tysiące policjantów zajmuje się jeżdżeniem za kibicami. Wydawane są pieniądze podatnika, a przecież rozgrywki mają charakter komercyjny" – zauważa.
Wiele wskazuje jednak na to, że policjanci nie doczekają się pomocy. Rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski w rozmowie z "Rz" przekonuje, że kluby nie są w stanie udźwignąć kolejnego ciężaru finansowego. "Koszty zabezpieczenia imprez masowych ponoszone przez samorządy i inwestycje w infrastrukturę stadionową oraz kluby, czyli koszty organizacyjne, stanowią już obecnie znaczne obciążenie dla ich budżetów. Wprowadzenie obowiązku opłacania policji za pracę wykonywaną przez nią w dniu meczu postawiłoby wiele klubów w trudnej sytuacji" – ocenia.
W naTemat zastanawialiśmy się ostatnio, czy naprawdę jest sens, by wszyscy płacili np. za eskortę kibiców. Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha także przekonywał, że koszty zabezpieczenia powinien wziąć na siebie organizator. "Każdy obywatel ma prawo czuć się zaniepokojony w sytuacji, gdy widzi, że z jego podatków finansowane są dodatkowe czynności związane z organizacją imprez sportowych. Ich koszty powinny być po stronie organizatora, a nie podatnika" – mówił.
Źródło: "Rzeczpospolita"

