
Warszawska Platforma Obywatelska nie zapomniała o swoich, jeszcze niedawno, czołowych miejskich urzędnikach. Podczas czystek w miejskim ratuszu Hanna Gronkiewicz-Waltz odwołała co prawda kilkoro z nich, ale przy okazji zapewniła im "miękkie lądowanie" m.in. w radach nadzorczych miejskich spółek.
Przypomnijmy: Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała się na wymianę kadr wobec akcji referendalnej zorganizowanej przez Warszawską Wspólnotę Samorządową. Postanowiła odwołać "nietykalnych" dotychczas urzędników, a w ich miejsce wpuścić "świeżą krew".
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Najpoważniejszą roszadą było odwołanie dotychczasowego wiceprezydenta Jarosława Kochaniaka, który odpowiada za bałagan przy przetargu na wywóz śmieci. Zastąpił go dotychczasowy burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski.
Ze stanowiskami pożegnali się także dotychczasowy Dyrektor Transportu Miejskiego Leszek Ruta, naczelnik wydziału estetyki Tomasz Gamdzyk, dyrektor biura kultury Marek Kraszewski, a także jedna z najbardziej krytykowanych miejskich urzędniczek, Katarzyna Ratajczyk z nieistniejącego już Biura Promocji.
Jak jednak informuje "Gazeta Stołeczna", Hanna Gronkiewicz-Waltz zadbała o los zwolnionych urzędników. Nie zdecydowała się ich zwolnić, a jedynie przesunąć ich na mniej eksponowane, choć nadal wysoko płatne stanowiska.
Dodatkowo: były dyrektor biura kultury Marek Kraszewski ma zostać dyrektorem jednego z teatrów w Warszawie, Ratajczyk została prezeską Warszawskiej Organizacji Turystycznej, a Gamdzyk pracuje w Miejskiej Pracowni Planowania Przestrzennego. Źródło: "Gazeta Stołeczna"
