Dawid Janczyk - wszyscy sądzili że w 2012 roku będzie grał w silnym europejskim klubie. Tymczasem on trenował w drugiej lidze irlandzkiej.
Dawid Janczyk - wszyscy sądzili że w 2012 roku będzie grał w silnym europejskim klubie. Tymczasem on trenował w drugiej lidze irlandzkiej. fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Polska reprezentacja zagra na Euro! Nie, nie chodzi o kadrę Franciszka Smudy, która na mistrzostwach wystąpi bo jest współgospodarzem turnieju. Udział w majowym turnieju, rozgrywanym w Słowenii, zapewniła sobie właśnie reprezentacja do lat 17. Ale młodzi polscy piłkarze muszą być czujni. Wielu już było w Polsce zawodników, którzy brylowali w wieku juniorskim a później przepadali bez wieści. To nasz pierwszy tekst o tej tematyce. I zapewne też nie ostatni.

REKLAMA

Zacznijmy od początku. Podopieczni trenera Marcina Dorny wygrali dwa mecze na turnieju eliminacyjnym, który odbywał się w Luksemburgu. Oba po 2:0, najpierw z Czechami a później z Białorusią. To powoduje, że, niezależnie od wyniku meczu z gospodarzami, mają już pierwsze miejsce w kieszeni. A co za tym idzie - awans na Euro do lat 17, które w maju rozgrywane będzie na boiskach słoweńskich.

To pierwszy awans polskiej reprezentacji juniorskiej na tak ważny turniej od 2007 roku. Wtedy to na mundial w Kanadzie pojechała trenowana przez Michała Globisza kadra do lat 20. Bynajmniej nie po to, by być dostarczycielem punktów. Co prawda Amerykanie strzelili Polakom sześć goli, tracąc tylko jednego, ale wcześniej, w meczu inauguracyjnym, naszym piłkarzom udało się pokonać Brazylię. Wyszli z grupy z drugiego miejsca, wyprzedzając wielkiego rywala. Odpadli w 1/8 finału z wielką Argentyną, która ostatecznie cały turniej wygrała.

Było o nich głośno, wydawać by się mogło, że mają świat u stóp. Że to jest ten rocznik, który wreszcie może zawojować boiska Europy.

Dziś patrzę, gdzie znajdują się ci, którzy pojechali na kanadyjski turniej. W piłkę po pięciu latach grają prawie wszyscy, wielką karierę zrobił tylko jeden z nich. Ten, który u Globisza był trzecim bramkarzem. Konkretnie wygląda to tak:

Bartosz Białkowski - bramkarz angielskiego Southampton, w pierwszym składzie nie występuje Przemysław Tytoń - bramkarz PSV Eindhoven, ze sporymi szansami na grę na Euro 2012 Wojciech Szczęsny - pewniak u Smudy, pewniak w Arsenalu. Co ciekawe on i Tytoń byli w Kanadzie rezerwowymi Ben Starosta - dziś w drugoligowej Miedzi Legnica Jarosław Fojut - stoper Śląska Wrocław, wcześniej nie podbił angielskiej Premier League Krzysztof Król - kiedyś był w rezerwach Realu Madryt i poznał Beckhama, potem był epizod amerykański, dziś gra w Podbeskidziu Bielsko - Biała Krzysztof Strugarek - z powodu problemów ze słuchem zakończył karierę. Dziś jest biznesmenem. Adrian Marek - w drugiej lidze, gra dla Zagłębia Sosnowiec Maciej Dąbrowski - dziś obrońca Olimpii Grudziądz. Nowa pierwsza liga Damian Rączka - trafił do Niemiec, tyle że do ligi regionalnej. Klub nazywa się Wacker Nordhausen Jakub Szałek - dziś w drugiej lidze, a konkretnie w Bytovii Bytów Artur Marciniak - dziś w pierwszoligowej Warcie Poznań Tomasz Cywka - nieźle radzi sobie w Reading. Gra w Champioship, drugiej klasie rozgrywkowej w Anglii Mariusz Sacha - kolega Króla z Podbeskidzia Grzegorz Krychowiak - wypożyczany z francuskiego Bordeaux, tym razem do Nantes Adam Danch - piłkarz Górnika Zabrze, względnie solidny Jakub Feter - nowa czwarta liga, Włocławia Włocławek Paweł Adamiec - dziś w drugoligowym Turze Turek Dawid Janczyk - był gwiazdą tamtej drużyny. Od przejścia z Legii do CSKA Moskwa zaliczył totalny zjazd. W lutym był na testach w półamatorskim Limerick. To druga liga irlandzka Łukasz Janoszka - skrzydłowy Ruchu Chorzów, jak na naszą ligę niezły Patryk Małecki - piłkarz Wisły, odsunięty od drużyny, niedawno przywrócony. Smuda go nie powoła

To taki najświeższy przykład. Podobnie pesymistyczne byłoby zestawienie dotyczące Polaków, którzy w latach 90. zdobywali mistrzostwo Europy do lat 16 i 18. Też w większości poginęli po niższych ligach.

To powinno być nauczką dla tych, którzy teraz się cieszą z awansu na Euro i w maju spróbują godnie reprezentować swój kraj w Słowenii.

Bo z polskimi zdolnymi juniorami jest po kilku latach trochę tak jak w piosence Republiki: "Gdzie oni są? Zabrakło ich. Choć zawsze było ich niewielu".