[url=http://shutr.bz/18rbTDB]Hurtownie tytoniowe przekonują, że nowa polityka BAT doprowadzi do likwidacji około 2 tysięcy miejsc pracy[/url]
[url=http://shutr.bz/18rbTDB]Hurtownie tytoniowe przekonują, że nowa polityka BAT doprowadzi do likwidacji około 2 tysięcy miejsc pracy[/url] Fot. shutterstock.com

Niedawno firma tytoniowa British American Tobacco (BAT) poinformowała, że zamierza utworzyć w Polsce 500 nowych miejsc pracy. Ruch ten jest związany z nową metodą dystrybucji jej wyrobów. Spółka będzie sprzedawać je bezpośrednio sklepom detalicznym. BAT nie wspomina jednak, że jej nowa polityka doprowadzi do fali zwolnień w branży hurtowniczej. – Jeżeli taki model wprowadzą także pozostali producenci wyrobów tytoniowych, nasze firmy zbankrutują, a na bruk w całym kraju pójdzie ponad
 10 tysięcy pracowników – alarmują hurtownicy, podkreślając, że tylko na skutek decyzji BAT ubędzie 2 tysięcy miejsc pracy.

REKLAMA
W pierwszej połowie września media, np. portal Forbes.pl, poinformowały, że polski oddział BAT zamierza zatrudnić 500 osób, głównie przedstawicieli handlowych i specjalistów ds. sprzedaży. Wzrost zatrudnienia – o 200 osób – ma także odnotować firma logistyczna, z którą BAT współpracuje. Tak wygląda jedna strona medalu, którą chętnie przybliżył dziennikarzom prezes zarządu BAT Polska Trading Antal Bekefi.
Druga strona przedstawia się zgoła inaczej. Napisali o niej w liście otwartym hurtownicy reprezentujący "około 25 procent rynku hurtowej sprzedaży wyrobów tytoniowych w Polsce". Według nich dystrybucja pomijająca hurtownie zagraża ich istnieniu i szkodzi polskiej gospodarce. Tylko decyzja firmy BAT doprowadzi do likwidacji około 2 tysięcy miejsc pracy w hurtowniach. Jeśli podobną politykę przyjmą inni producenci, to na bruku wyląduje około 10 tysięcy pracowników hurtowni tytoniowych. Roczny obrót tych przedsiębiorstw wynosi łącznie około 25 mld złotych.
Autorzy listu podkreślają jednocześnie, że hurtownie tytoniowe to przeważnie firmy polskie, korzystające z polskiego kapitału. Ich zdaniem nowa polityka firmy BAT ma zmaksymalizować jej zyski i "wytransferować je za granicę kraju".
List otwartu hurtowni tytoniowych

Mimo, że jest to tak zwany system otwarty, który oferuje możliwość wyboru dostawcy, to biorąc pod uwagę brak równowagi sił między
 BAT Trading Sp. z o.o. a naszymi firmami, nie pozostawia de facto podmiotowi detalicznemu żadnego wyboru. (…).


Zwracamy także uwagę na fakt, że w Polsce 40 000 punktów sprzedaży generuje ok. 80% udziałów w rynku. Jesteśmy pewni, że to tymi punktami w pierwszej kolejności będzie zainteresowana firma BAT Trading Spółka z o.o.

Nam, polskim hurtownikom, chcą pozostawić bardzo kosztowną obsługę rozdrobnionych 80 000 punktów, które mają zaledwie 20% udziałów w rynku. Biorąc pod uwagę naszą trudną sytuację, uważamy za cyniczne i niestosowne komunikaty BAT Trading Sp. z o.o., w których firma chwali się, że wraz z wprowadzeniem nowego systemu stworzonych zostanie do 700 nowych miejsc pracy. Nawet, jeżeli te buńczuczne zapowiedzi okażą się prawdziwe, to my, polscy przedsiębiorcy będziemy musieli ograniczyć zatrudnienie o kilka tysięcy miejsc pracy.

Wielokrotnie słyszeliśmy zapewnienia ministrów obecnego rządu, że najważniejszym priorytetem jest tworzenie nowych miejsc pracy oraz rozwój przedsiębiorczości. Tymczasem takie inicjatywy jak ta opisana powyżej zabijają polskie małe i średnie przedsiębiorstwa, przynosząc zyski globalnym korporacjom. Dlatego też mamy nadzieję, ze polityka naszego rządu oraz jego działania wesprą nas w tej nierównej walce.