Maraton Warszawski, czyli święto biegaczy w stolicy. I kolejna okazja do... referendalnej gry

Biegacze na trasie 35. PZU Maratonu Warszawskiego
Biegacze na trasie 35. PZU Maratonu Warszawskiego Fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta
8672 - dokładnie tylu biegaczy stanęło w niedzielę na starcie 35. Maratonu Warszawskiego, największej imprezy biegowej w Polsce. Na mecie zlokalizowanej na Stadionie Narodowym zameldowało się ponad siedem tysięcy osób. Wyczerpanych, ale szczęśliwych. Tuż przed zbliżającym się w stolicy referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz nie obyło się też bez mieszania sportu w wielką politykę...



Stolica także pokochała bieganie. 35. PZU Maratonem Warszawskim żyła w niedzielę cała stolica, nie tylko biegacze, którzy do startu szykowali się od dawna. To było prawdziwe święto! Wzdłuż trasy biegnącej przez niemal całe miasto (począwszy od Pragi, przez Starówkę, Żoliborz, a potem wzdłuż Wisły i na południe Warszawy, by potem wrócić znów na drugą stronę Wisły) spotkać można było wielu kibiców, wspierających okrzykami i dopingiem maratończyków. Nieco zamarła natomiast miejska komunikacja, choć maraton udało się zorganizować bez większych utrudnień. Obyło się bez paraliżu miasta.

Na trasie można było spotkać wiele znanych postaci - zabrakło jednak prezydent miasta, Hanny Gronkiewicz-Waltz, co nie uszło uwadze jej największymi politycznemu oponentowi, Piotrowi Guziałowi. Burmistrz Ursynowa, który wziął czynny udział w biegu, napisał na swoim Twitterze: "4:50 w pierwszym maratonie. Prof. Gliński 5:10. Prezydent Warszawy nie biegła i nie otwierała nawet. Szkoda, że gardzi sportem". Nieco w rozgrzeszeniu pani prezydent wspomnijmy, że w tym czasie przebywała w Gdańsku na obchodach 70. urodzin Lecha Wałęsy.

Maraton zwyciężył Yared Shegumo, zawodnik warszawskiej AZS AWF. Legendarny dystans 42 kilometrów i 195 metrów pokonał w czasie 2:10.34. Yared od lat mieszka i trenuje w stolicy. W 2003 roku przyjął polskie obywatelstwo. Złoty krążek zostaje więc w stolicy. Rekord świata padł jednak nie w Warszawie, a w Berlinie. Tego samego dnia biegano bowiem także w stolicy Niemiec. Najszybszy Wilson Kipsang Kiprotich pobił rekord świata w maratonie o 15 sekund. Zwyciężył z fenomenalnym czasem 2:03:23.


Wszystkim, którzy dziś spróbowali swoich sił w Maratonie Warszawskim - gratulujemy!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...