
Kluby "Gazety Polskiej" już teraz przygotowują się do przyszłorocznego maratonu wyborczego i debatują nad tym, kogo poprzeć na listach wyborczych PiS. Bo o tym, że to partii Kaczyńskiego należy się poparcie, przekonani są wszyscy. "Będziemy przekonywać szefów regionalnych struktur PiS, by wzięli naszych ludzi" – mówi szef Klubów "GP" Ryszard Kapuściński.
REKLAMA
To pierwsza tak otwarta deklaracja politycznej współpracy Klubów "GP" i PiS, a zarazem dowód na to, że Kluby te to faktycznie przybudówka partii Jarosława Kaczyńskiego. Już przy okazji wyborów z 2011 roku część działaczy dostała miejsca na listach, choć raczej nie te czołowe. Poległa np. Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego klubu "GP", która w każdą miesięcznicę katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu przemawia tuż po prezesie Kaczyńskim.
W 2014 roku Kluby będą chciały jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność na listach wyborczych PiS. To najbezpieczniejsze rozwiązanie, bo trzy lata temu zdarzyły się błędy w postaci poparcia dla osób takich jak Patryk Jaki z Solidarnej Polski, który "zdradził" przechodząc do Solidarnej Polski.
"Do nich mamy zaufanie" – mówi o swoich współpracownikach Ryszard Kapuściński. "Jesteśmy dużym ruchem społecznym, na zeszłorocznym Marszu Niepodległości w naszym sektorze szło 5 tysięcy osób" – podkreśla.
Jak na te przymiarki do skoku na wyborcze listy patrzą sami politycy PiS? Raczej z ostrożnością niż z optymizmem. "Gdyby z każdej listy do Sejmu dostał się przedstawiciel środowiska KGP, w naturalny sposób zawiązaliby frakcję wewnątrz PiS, w przyszłości na tyle silną, że w razie konfliktu, po wyjściu z PiS, byliby w stanie założyć własny klub w Sejmie" – komentuje cytowany przez "Gazetę Wyborczą" poseł.
Z list PiS do Sejmu wybierają się także politycy wspierani przez ojca Tadeusza Rydzyka, który jest skonfliktowany z Tomaszem Sakiewiczem i całym środowiskiem "Gazety Polskiej". Redemptorysta zarzuca Sakiewiczowi m.in. "samosąd na Kościele" przy okazji oskarżeń wobec arcybiskupa Wielgusa o współpracę z SB.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
