
Przed salą, w której sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych opiniowała kandydaturę Tomasza Arabskiego na stanowisko ambasadora RP w Madrycie, doszło do przepychanki pomiędzy protestującymi członkami Klubu "Gazety Polskiej" i strażą marszałkowską.
REKLAMA
Przed rozpoczęciem posiedzenia komisji poseł PiS Krzysztof Szczerski przekonywał, że kandydatura Arabskiego, byłego szefa Kancelarii Premiera, jest "żenująca i skandaliczna". Podobnego zdania były członkowie Klubu "Gazety Polskiej", którzy przyszli do Sejmu z transparentem: "Arabski, czy w Madrycie, czy w Londynie, kara cię nie ominie". - Wraz z kolegami z klubów „Gazety Polskiej” poszliśmy do Sejmu zaprotestować przed ucieczką Tomasza Arabskiego do Hiszpanii. Naszym zdaniem jest to ucieczka przed odpowiedzialnością za organizację lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Oprócz transparentu mieliśmy też ulotki, gdzie w siedmiu punktach napisaliśmy dlaczego Tomasz Arabski nie nadaje się na ambasadora RP - powiedziała portalowi Niezalezna.pl Anita Czerwińska z warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.
Protestujący starli się ze strażnikami, którzy usiłowali przerwać ich demonstrację. Po trwającym kilka minut zamieszaniu manifestanci zostali wyprowadzeni z Sejmu. Czerwińska powiedziała, że straż marszałkowska zareagowała "bardzo gwałtownie", dodając, że zaatakowała ją także część reporterów. - Redaktor Wroński agresywnie się mnie pytał kto mnie tu przysłał. Dziennikarze zachowywali się jak adwokaci Tomasza Arabskiego i Platformy Obywatelskiej - relacjonowała serwisowi Niezalezna.pl Czerwińska.
Macierewicz: Arabski na pewno zostanie wezwany do sądu
Macierewicz: Arabski na pewno zostanie wezwany do sądu
Nerwowa atmosfera panuje także na sali, w której obraduje komisja. Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski powiedział, że Arabskim może zostać uznany za podejrzanego we wznowionym wczoraj śledztwie ws. organizacji lotów do Smoleńska w kwietniu 2010 r. Wtórował mu poseł Antoni Macierewicz, który jest przekonany, że Arabski na pewno zostanie wezwany do sądu w charakterze podejrzanego, w związku z czym nie powinien pełnić funkcji ambasadora Polski. Minister Sikorski, który przedstawił kandydaturę byłego szefa Kancelarii Premiera, odpowiedział na to, że Arabski, będąc ambasadorem, nie byłby objęty na terenie Polski immunitetem, więc mógłby zostać wezwany do sądu nawet w roli oskarżonego, gdyby tylko zaszła taka potrzeba.
Ostatecznie kandydatura Arabskiego została pozytywnie zaopiniowana. Poparło ją 13 członków komisji. 8 posłów opowiedziało się przeciwko niej, a 2 wstrzymało się od głosu.
Arabski przestał pełnić obowiązki szefa Kancelarii Premiera pod koniec lutego 2013 r., w związku z tym, że zgłosił swoją kandydaturę na stanowisko ambasadora RP w Madrycie. Jego miejsce zajął były minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. Na czele MSW stanął zaś Bartłomiej Sienkiewicz.
