![Donosy i frustracja wylewana w [url=http://shutr.bz/1enZxOd]internecie[/url] - codzienność wśród ex-pracowników, którzy narzekają na byłych szefów](https://m.natemat.pl/abb2060d4b43882104a56e22c8fa313b,1500,0,0,0.jpg)
Na stronę główną serwisu Wykop przebił się w poniedziałek tekst ex-pracownika TVN24. Były reporter zdradził kulisy pracy w dawnej redakcji i przy okazji nie szczędził złośliwości. Błąd, który popełniają ludzie w niemal każdej branży. A świat jest mały i nigdy nie wiadomo, kiedy trafimy na znajomą twarz. Wtedy raczej nie wytłumaczymy się z pomyj, jakie wylewaliśmy na głowę dawnego szefa w internecie.
Typ pierwszy: rozżalony specjalista
Właściwie to on był inspiracją do tego, by ten tekst powstał. Na "Wykopie" pojawił się tekst byłego dziennikarza TVN. Anonimowy internauta przez ponad 2 i pół roku przygotowywał materiały m.in. dla redakcji TVN24 i "Faktów". Teraz postanowił pokazać, jak nierzetelnie działają dziennikarze tej stacji.
Czyni to wytykając błędy w materiale na temat "Szeryfa internetu". Pokazuje manipulacje, niedociągnięcia, błędy. Przy okazji broni swojego ojca, o którym wspomniano w internecie - to chwalebne. Ale czy reszta nie jest... tania?
Typ drugi: uprzejmy donosiciel
W kwietniowej "Panoramie Wałbrzyskiej" ukazał się tekst o skargach, które masowo wpływają do tamtejszych oddziałów Państwowej Inspekcji Pracy. Zarejestrowano 601 skarg podpisanych i 122 anonimowe. Większość z nich była dziełem tych, którzy z pracy zostali zwolnieni.
Kilka przykładowych donosów:
– "Wszyscy w firmie pracują na czarno”,
– "Kierownika nie było stać na nowego bentleya, a mimo to go kupił”,
– "Szef to gangster i do tego sypia z kierowniczką, a księgowa z prezesem”.
– Szef jest codziennie w pracy pijany, chleje od kilku lat. Po prostu przychodził do pracy w południe i chlał, najpierw z kolegami, teraz już sam. Robi co chce!
CZYTAJ WIĘCEJ
Mało? Proszę bardzo. Raz jeszcze oddajmy głos Kostek-Lewandowskiej. – Nie rzadko zdarza się, że wielu nadużyć winni są sami skarżący. Przykładowo, były pracownik oskarżał szafa o niedopatrzenia płacowe, a tymczasem on sam się tym zajmował w zakładzie. Był też przypadek podrabiania dokumentów przez byłego wspólnika i podrzucanie ich do firmy przez zaprzyjaźnioną pracownicę – dodaje Kostek-Lewandowska.
Typ trzeci: pożyteczny hejter
Pisząc przy okazji dwóch wyżej wymienionych typów rozżalonych byłych pracowników, nie zapominamy o tych, którzy swoim donosem mogą pomóc. Nie byłemu pracodawcy oczywiście, bo jemu w ten sposób można tylko zaszkodzić. Pomóc tym, którzy szukają ofert pracy i często trafiają na oszustów.
Typ czwarty: gaduła na rozmowie kwalifikacyjnej
Ostatni, chyba najgroźniejszy w momencie, gdy szukamy nowej pracy. Typ ex-pracownika, który przed nowym szefem zdradzi wszystkie tajemnice byłego szefa, zdradzi dlaczego nie chciało mu się dla niego pracować, a większość dnia spędzał na kawie i przy papierosie.
