Spokojnie, bilet się zwróci. 5 powodów, dla których premier powinien jeździć na wizyty biznesowe do Afryki

Polska może w Afryce pozyskać sporo kontraktów.
Polska może w Afryce pozyskać sporo kontraktów. Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM
Donald Tusk tak boi się komentarzy o kolejnej podróży życia i nawiązań do wyprawy do Peru z 2008 roku, że nie zabrał do RPA i Zambii dziennikarzy. Niesłusznie, bo Polska ma w tych krajach spore interesy i powinniśmy przykładać znacznie więcej starań niż dzisiaj, by zająć dobre miejsce na tych niezwykle szybko rozwijających się rynkach.


Delegacja rządowa z Donaldem Tuskiem na czele przez kilka dni będzie przekonywała biznesmenów z Republiki Południowej Afryki i Zambii, że warto współpracować z polskimi przedsiębiorcami. Ale w internecie aż roi się od żartów, kpin i nawiązań do słynnej podróży do Peru, nazywanej przez media "podróżą życia". Być może dlatego premierowi i jego ministrom nie towarzyszą dziennikarze – ci znów mogliby wypatrzyć coś na miarę zakładania na premierowską głowę wełnianej czapki.


1. Afryka się rozwija, Europa zwija


Jednak o ile wizyta w Peru była czysto kurtuazyjna i na tamtejszym rynku raczej wiele nie zawojujemy, to w Afryce warto szukać swojego miejsca. To kontynent o niesamowitym potencjale demograficznym i gospodarczym. W ciągu kolejnych 37 lat (do 2050 r.) liczba ludności niemal się podwoi z nieco ponad 1 mld do ok. 1,9 mld. Wzrost gospodarczy będzie jeszcze większy – wystarczy wspomnieć, że nawet w kryzysie PKB Nigerii rośnie o ok. 6 proc.

To tam zresztą premier skierował swoje pierwsze kroki na Czarnym Lądzie. W kwietniu 2013 roku pojechał do Nigerii, gdzie interesy robi m.in. Jan Kulczyk. Chociaż oczywiście dzieli nas spora odległość, to tamtejsze rynki zbytu są znacznie bardziej perspektywiczne niż te na Starym Kontynencie. Jako przykład powinno służyć nam bardzo mocne zaangażowanie Chin na tamtym terenie.


2. RPA to ważny partner gospodarczy Polski


Wyjazd do RPA nie jest przypadkowy: wymiana gospodarcza między dwoma krajami wyniosła ponad 1,5 mld. Wiecie skąd pochodzi właściciel Allegro i Gadu-Gadu? Z RPA – to firma Naspers. A komu dajecie zarabiać pijąc Tyskie lub Lecha? Firmie SABMiller, rodem z RPA.

My z kolei wysyłamy do RPA maszyny i urządzenia techniczne, szczególnie wykorzystywane w przemyśle wydobywczym. Doskonale na tym rynku radzi sobie Kopex – znany producent zaawansowanych maszyn, który już w 2008 roku sprzedał na Czarnym Kontynencie urządzenia za 22 mln euro.

Ale sam dobry produkt nie wystarczy. – Kultura państwa afrykańskich jest zupełnie inna niż krajów europejskich – przekonuje dr Mariusz Radło z Instytutu Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej. – Tam powiązania między polityką a biznesem są nadal silne. I nie mówię tutaj nawet o korupcji, ale o zależnościach plemiennych, lokalnych. Dlatego wsparcie państwa dla naszych biznesmenów jest ważne – przekonuje.

3. Pozycja polskich firm w Afryce dopiero się tworzy


Chociaż wolumen wymiany z RPA robi wrażenie, to generalnie nasza pozycja na afrykańskim rynku nie jest zbyt silna. W 2011 roku wartość wymiany między Polską a Czarnym Lądem wyniosła 2,5 mld euro. Kontakty z Afryką stanowiły zaledwie 0,97 proc. naszego eksportu i 0,79 proc. importu. Chociaż sprzedajemy do tamtych krajów produkty naszych firm, to niemal nie ma tam polskich inwestycji.

– Nasze kontakty w Afryce zależą w dużej mierze od stabilności politycznej – przekonuje dr Radło. – I stąd zaangażowanie w RPA, która jest stosunkowo stabilnym i bezpiecznym krajem. Dzisiaj kraje Afryki przechodzą kolejne etapy rozwoju i w coraz większym stopniu stają się partnerem do robienia interesów – ocenia ekonomista.

4. Bezpieczeństwo energetyczne


Jedyną dużą inwestycją jest poszukiwanie gazu i ropy naftowej przez firmy Jana Kulczyka. W przeciwieństwie do nietrafionych inwestycji Ryszarda Krauzego, biznesmen z Poznania systematycznie zwiększa wartość swoich firm. Nie próbuje działać na własną rękę, ale szuka silnych partnerów z dużym doświadczeniem. I już zarabia – z odwiertów w Delcie Nigru płynie ok. 20 tys. baryłek ropy dziennie.

Jednak inwestycji w tym strategicznym sektorze nie można prowadzić bez wsparcia władz i bez dogadania się z lokalnymi politykami i przedsiębiorcami. Dlatego dla polskich firm cenne mogą się okazać kontakty nawiązane w latach Polski Ludowej. Dzięki nim możemy poprawić nasze szanse na uniezależnienie się od rosyjskich surowców. Do końca 2014 roku ma skoczyć się budowa gazoportu w Świnoujściu, a afrykańskie złoża mogą być źródłem tego surowca.

5. Niedługo nie będzie tam czego szukać


Afryka może być dla polskich firm El Dorado, ale trzeba się spieszyć. Nie tylko nasi przedsiębiorcy i politycy czytają prognozy rozwoju Czarnego Lądu. Oczywiście najbardziej aktywni są Chińczycy, ale ich działania są przyjmowane z coraz większymi obawami. Niektórym jako żywo przypominają czasy kolonialne. Dlatego mniejsi, mniej agresywni gracze są lepiej traktowani przez lokalnych polityków i przedsiębiorców.

Ale i oni nie zasypiają gruszek w popiele. Do swoich dawnych kolonii wracają Brytyjczycy i Francuzi. I już na starcie mają nad nami przewagę, po znacznie lepiej znają kulturę krajów afrykańskich. Polacy dopiero się jej uczą. Ale w tym przypadku zwrot z inwestycji powinien być szybki i całkiem pokaźny.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem