
Były wiceminister obrony Zenon Kosiniak-Kamysz, stryj obecnego ministra pracy, inwestował pieniądze u Mieczysława Bulla, lobbysty i pośrednika w handlu bronią - informuje “Wprost”. W rozmowie z dziennikarzami tygodnika Kosiniak-Kamysz wszystkiemu zaprzeczył.
REKLAMA
– Z naszych informacji wynika, że zidentyfikowano kilkanaście osób „inwestujących” u Bulla. Są wśród nich m.in. obecni i byli wiceministrowie. Ciekawy był też sposób przekazywania pieniędzy. Podobno Bull zostawiał je u jednego z pracowników hotelu Victoria, w kopertach na konkretne nazwisko. Dziwne, choć pytanie brzmi: czy mamy do czynienia „tylko” z naruszeniem ustaw skarbowych? Czy można któremuś z „inwestorów” udowodnić korupcję? - powiedział Paweł Reszka z “Tygodnika Powszechnego”, który także opisał sprawę. Jego słowa cytuje porta 300polityka.pl.
Sprawą zajęli się dziennikarze tygodnika "Wprost". – Kosiniak-Kamysz został poddany sprawdzeniu przez służby w związku z pomysłem powierzenia mu nowego stanowiska w dyplomacji. Sprawdzenie przyniosło niekorzystny dla niego wynik. Poszło właśnie o inwestycje u Bulla – poinformował anonimowy pracownik MSZ.
O sprawie wie też Ministerstwo Obrony Narodowej. – Jest ona bardzo poważna. Weryfikacji będą musiały zostać poddane kontrakty zbrojeniowe w czasach, gdy wiceministrem był Kosiniak-Kamysz – powiedział anonimowy pracownik MON.
Kosiniak-Kamysz nie chciał rozmawiać z dziennikarzami tygodnika. W rozmowie telefonicznej zaprzeczył tylko, że inwestował pieniądze u lobbysty. Jak czytamy na stronie wprost.pl, pytania dziennikarz do byłego wiceministra “wywołały jego przerażenie”.
Źródło: wprost.pl
