
Można go wiązać na różne sposoby, choć niektórzy miewają z tym problemy. Niemal każdy mężczyzna w swoim życiu nosił go przynajmniej raz. Od dawna był on niemal obowiązkowym elementem ubioru polityków i przedstawicieli świata biznesowego. Był. Proszę spojrzeć na zdjęcie ze szczytu G-8. Żaden z przywódców nie ma krawata. Czyżby przypadkiem nadszedł jego kres?
REKLAMA
To pytanie narosło po spotkaniu światowych przywódców z grupy G-8. Premier Wielkiej Brytanii zaapelował, by na czerwcowy szczyt, który odbywał się w Irlandii Północnej politycy przybyli ubrani mniej formalnie. Wszyscy zgodnie posłuchali prośby Davida Camerona i nawet na oficjalnych zdjęciach pojawili się bez krawatów.
Choć w przypadku spotkania G8 inicjatywa wyszła od szefa rządu Wielkiej Brytanii, to kogoś innego uważa się za pioniera wyrzucania krawata z salonów. Tą osobą jest Barack Obama. Choć prezydent USA występuje w nim na okrągło, to kiedy tylko może, rezygnuje z tego dodatku.
Na razie wiadomo, że spadła sprzedaż krawatów. W 1995 roku Amerykanie wydali na nie rekordową sumę 1,3 miliarda dolarów. Według jednych z badań w 2008 roku było to "zaledwie" 677 milionów. Oprócz tego zmniejszyła się liczba mężczyzn, którzy kupują więcej niż jeden krawat rocznie.
Krawaty znikają z korpo
Poza polityką z krawata coraz częściej rezygnuje świat korporacyjny. – Obecnie krawat jest kwestią wyboru. Jeszcze parę lat temu był czymś obowiązkowym. Teraz te ściśle określony kanony nieco się wyluzowały i więcej rzeczy jest akceptowanych, jako strój biznesowy – mówi w rozmowie z "Wall Street Journal" John Fraser, partner w dużej firmie inwestycyjnej.
Poza polityką z krawata coraz częściej rezygnuje świat korporacyjny. – Obecnie krawat jest kwestią wyboru. Jeszcze parę lat temu był czymś obowiązkowym. Teraz te ściśle określony kanony nieco się wyluzowały i więcej rzeczy jest akceptowanych, jako strój biznesowy – mówi w rozmowie z "Wall Street Journal" John Fraser, partner w dużej firmie inwestycyjnej.
Nie wszędzie jednak jest taka możliwość. – Gdybym go nie nosił, wylądowałbym na bruku. Dyrektor zarządzający nosi krawat, więc każdy musi go założyć – mówi z kolei Patrick Sweeney, który przyznaje, że jest on zbyt formalny i mało wygodny.
Przyczyną deformalizowania stroju biznesowego stał się zaskakujący rozwój firm technologicznych. Pracownicy z tej branży niekoniecznie lubią nosić garnitury i całkowicie formalne stroje. Za ich przykładem poszły inne firmy i w taki sposób w przeciągu dwóch dekad krawat przestał być obowiązkowym elementem ubioru każdego biznesmena.
Popkultura uczy się wiązać krawat
Tyle że kiedy krawat znika z biznesu, zaczyna się coraz mocniej prezentować w showbiznesie. Staje się ostatnim krzykiem mody. Mężczyźni nie noszą go dlatego, że muszą, tylko dlatego że chcą. Wpiszcie w Google „MENSWEAR BLOGS”. Sporo krawaciarzy, prawda?
Tyle że kiedy krawat znika z biznesu, zaczyna się coraz mocniej prezentować w showbiznesie. Staje się ostatnim krzykiem mody. Mężczyźni nie noszą go dlatego, że muszą, tylko dlatego że chcą. Wpiszcie w Google „MENSWEAR BLOGS”. Sporo krawaciarzy, prawda?
Krawat podbija także popkulturę. Stał się nawet motywem przewodnim piosenki Justina Timberlake'a i Jaya Z. Muzycy w „Suit & Tie” śpiewają o tym, że nie mogą się doczekać, kiedy wyjdą w garniturach na parkiet.
Można śmiało powiedzieć, że dochodzi do pewnego rodzaju zmiany warty. Przywódcy państw oraz świat korporacyjny nieco luzują zasady ubierania się, a popkultura zapina się na ostatni guzik i zakłada krawat. To cieszy samych producentów, którzy przyznają, że dzięki temu mają większe pole do popisu.
Umarł krawat, niech żyje krawat.
źródło: The Wall Street Journal
