"Gwiazdy blogosfery wciskają reklamy w pseudo-posty". Skrytykowała Kominka wyrwanymi cytatami, walczy z krytyką

Blogosfera jest na zakręcie – przewidywała niedawno Natalia Hatalska. I miała rację. Pokazuje to sprawa Kominka i opisującej go Sylwii Kubryńskiej.
Blogosfera jest na zakręcie – przewidywała niedawno Natalia Hatalska. I miała rację. Pokazuje to sprawa Kominka i opisującej go Sylwii Kubryńskiej. Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Blogerskie piekiełko znów daje o sobie znać. Tym razem do tablicy blogerka Sylwia Kubryńska wywołała popularnych blogerów z Kominkiem na czele. Zarzuca im natrętne promowanie produktów i marek bez oferowania wartościowych treści. I w samych zarzutach nie byłoby nic nietypowego, gdyby nie próbowała posiłkować się wyrwanymi z kontekstu cytatami z bloga Kominka. Tym samym skazała się na falę krytyki i swoiste e-potępienie. A to wszystko na kilka tygodni przed największym wydarzeniem blogowym roku: Blog Forum 2013.


Sylwia Kubryńska na blogu przedstawiła swoją – negatywną – ocenę blogosfery. Jej zdaniem "gwiazdy" wśród blogerów nie dzielą się z czytelnikami żadnym wartościowym przesłaniem, a jedynie wciskają reklamy "wszyte grubymi nićmi w jakiś pseudo-post".


Autorka przyznaje, że są także blogi rzetelne (często niedoceniane), które chętnie czyta, ale skupi się jedynie na tych popularnych. Bo ich autorzy – jej zdaniem – nie traktują swoich czytelników uczciwie. Zarzuca, że większość wpisów to nie merytoryczne artykuły z wartościową treścią, a teksty, w których przemyca się reklamę produktów i marek wszelkiego rodzaju.


Krytyka – momentami trafna i słuszna – może nie wywołałaby takiego odzewu, gdyby Kubryńska w mało elegancki i rzetelny sposób nie wywołała do tablicy najbardziej znanego blogera: Kominka.

Sylwia Kubryńska

Paulina

Mnie się na BFG wykład Kominka podobał, zna się na rzeczy, mówi dosadnie jak jest, bez pitu pitu, nie rozumiem tej akcji trochę


Kubryńska idzie jeszcze dalej i wyciąga kilka wyrwanych z kontekstu cytatów z bloga Kominka, mających świadczyć o tym, jacy to blogerzy nie są źli. A że kontrowersyjne, bo dotyczące seksu, gwałtów i mniejszości, to jeszcze lepiej. Problem w tym, że w oryginalnej wersji wcale nie raziły tak bardzo i były akceptowaną przez czytelników konwencją, której ich zdaniem Sylwia Kubryńska nie zrozumiała. Co ciekawe, sama autorka zdaje się korzystać z rad krytykowanego przez nią Kominka, bo swojego bloga nazywa "najlepszym na świecie".

Kamila

Uśmiałam się troszkę bo znam te cytaty z perspektywy całego tekstu- czego to się w dzisiejszych czasach nie zrobi co by się wybić- żałosne i słabe.


Na końcu, zastanawia się, czy na zbliżającym się BlogForum 2013 będzie miejsce dla osób, które faktycznie robią w internecie wartościowe rzeczy, a nie tylko dla tych, którzy skupiają się na publikowaniu "reklam i bzdur". I o ile z niektórymi przesłankami tekstu można się zgodzić, to forma w jakiej zdecydowała się przedstawić swoją opinię pozostawia wiele do życzenia i przysłania cały wydźwięk, który mógłby być przyczynkiem do poważnej dyskusji.

Na reakcję blogosfery nie trzeba było długo czekać. Link do tekstu zaczął błyskawicznie rozchodzić się po Facebooku mniej i bardziej znanych blogerów. Sam zainteresowany – Kominek – porównuje ją do niszowych blogerek, które próbują się wybić na plecach kogoś bardziej znanego.

Tomek "Kominek" Tomczyk

To, co zrobiła Sylwia jest podłe, bo wyjęła cytaty z kontekstu. Perfidnie, bo np. w cytacie z tymi czarnymi i żydami nie ma kolejnego zdania, a w kolejnym jest wyraźnie napisane, że to zabawa formą. Co do gwałtu - pisałem to w kontekście seksu między partnerami. Niestety plebs łyknie cytaty, nie sprawdzi źródła i uwierzy.

I ona ma mówić o poziomie blogosfery? Serio? Z z czymś takim chcesz dyskutować? To jest poziom blogowego dna. Poziom blogerów, którymi się brzydzę. Zachowała się jak typowa niszowa blogerka, która chce się wybić na mocniejszym blogerze. Przerabialiśmy to wielokrotnie. Jak ktoś chce poznać moje zdanie na jakiś temat, wystarczy zapytać.


Całą dyskusja jest ciekawa w kontekście zbliżającego się BlogForum 2013 oraz niedawnych wniosków przedstawionych przez Natalię Hatalską, specjalistkę w branży medialno-reklamowej, która mówiła, że blogosfera znajduje się na zakręcie. Jak widać miała racje, ale zakrętów jest chyba nieco więcej.