Natalia Hatalska pisze, że blogosfera jest na zakręcie.
Natalia Hatalska pisze, że blogosfera jest na zakręcie. Hatalska.com

Natalia Hatalska jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych osób w blogosferze i branży medialno-reklamowej. Blogerka, która na co dzień dokładnie śledzi swoją branżę, przekonuje, że od jakiegoś czasu zbierają się nad nią czarne chmury. – Nie da się ukryć, że blogosfera w Polsce jest dziś na zakręcie. Wiele jest wokół niej negatywnych emocji – pisze.

REKLAMA
Bloger to, bloger tamto. Z miesiąca na miesiąc przez media i facebook'owe tablice coraz częściej przewijają się informacje dotyczące blogerów i blogosfery. Równie często, co o pozytywach, pisze się o sprawach negatywnych bądź kontrowersyjnych. O niedawnej sprawie Sokołowa, który pozwał vlogera nagrywającego filmy na YouTube usłyszeli nawet ludzie, którzy wcześniej nie widzieli tego programu.
Niestety wszystko, co dobre ma swój koniec. Natalia Hatalska na swoim blogu trafnie zauważa, że polska blogosfera doszła do momentu, w którym znajduje się na zakręcie. Powód? Narosło wokół niej zbyt wiele negatywnych emocji, przez które należy rozumieć m.in. zarzuty o brak pokory, utratę wiarygodności czy popularne oskarżenia o "sprzedawanie się" reklamodawcom.
W jednej ze swoich prezentacji pisze wręcz złowrogo, że jeśli wszystko "będzie dalej tak wyglądać, skończy się szybciej niż zaczęło". Oczywiście ciężko przedstawić uniwersalną listę rad dla blogera i tego Natalia Hatalska nie robi. Niemniej, zwraca uwagę na kilka aspektów, które mogą się okazać kluczowe.
Jednym z nich jest popularne słowo "content". Kryje się za nim treść, a to na nią, a nie na autopromocję, zdaniem Hatalskiej, trzeba stawiać. Idąc tym tropem, nie wolno zapominać o wiarygodności. Internet rzadko wybacza, a już na pewno nigdy nie zapomina, dlatego trzeba uważać, by swojej wiarygodności jako autora nie przekreślić jednym niepotrzebnym tekstem.
Stąd płynnie przechodzi do konieczności bycia przejrzystym i uczciwym. To sprowadza do kilku pytań, na które każdy, kto chce publikować w sieci powinien sobie odpowiedzieć.

- czy to co robię jest zgodne z prawem?
- czy to co robię jest wyważone i sprawiedliwe dla wszystkich?
- czy będę czuć się dobrze wobec samej siebie, jeśli moja
decyzja / prawdziwe motywacje zostaną podane do publicznej wiadomości? CZYTAJ WIĘCEJ


Wspomnianą wcześniej wiarygodność bądź wizerunek łatwo stracić. Dlatego Hatalska radzi, by w swojej działalności na każdym etapie kierować się argumentami i faktami, nie emocjami. A to zawsze trzeba robić kulturalnie – w internecie także. Warto więc być pokornym, co nie wyklucza pewności siebie. Trzeba jednak pamiętać, że pomiędzy jednym a drugim jest cienka granica.
Każdy chciałby zarabiać na blogu dziesiątki tysięcy złotych. Prawda jest taka, że pieniądze dostaje znikomy odsetek najbardziej znaczących blogerów. Trzeba być więc cierpliwym i zawsze chronić swoją prywatność. Bloger wszystkie działania firmuje swoją twarzą, ale nie wolno zapominać o prywatności, którą zdaniem Natalii Hatalskiej, trzeba chronić.
Tyle dla blogerów. A co z czytelnikami? Co sądzicie o blogosferze?

źródło: hatalska.com