Spełnia się orwellowska metafora? Prezydent Wenezueli powołał Ministerstwo Szczęścia

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro
Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro Fot. Fabio Rodrigues/Wikimedia
Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro powołał do życia – to nie żart – Ministerstwo Szczęścia. Ma ono realizować wielką wizję poprzednika Maduro, Hugo Chaveza, który chciał, by ulżyć i pomagać najbiedniejszym i najbardziej potrzebującym mieszkańcem Wenezueli.


Być może to mieszkańcy Danii są najszczęśliwszym narodem na świecie, ale to Wenezuela doczekała się z kolei oficjalnego... Ministerstwa Szczęścia – informuje "Business Insider". Powołał je Nicolas Maduro.

Prezydent ogłosił swoją decyzję w trakcie transmitowanej w telewizji narady. Stwierdził, że konieczne jest powołanie zarządu ds. osiągnięcia największego społecznego szczęścia. Za swoje wystąpienie otrzymał oklaski.

Czym owe Ministerstwo ma się zajmować? Przede wszystkim rozwiązywaniem problemów ludzi potrzebujących – bezdomnych, seniorów oraz niepełnosprawnych dzieci. O tym, by ulżyć w życiu najsłabszym marzył poprzednik Maduro, Hugo Chavez.

Wenezuelczycy kpią sobie z pomysłu Maduro. Mieszkańcy Caracas z przekąsem żartują, że spodziewają się teraz powołania Ministerstwa Piwa. – To uczyni nas wszystkich szczęśliwymi i pijanymi – mówią.


Źródło: "Business Insider"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...