Tablety i smartfony szkodzą nam nie na żarty - przez nowoczesną technologię pojawiają się nowe choroby i schorzenia

Dzień bez smartfona bądź tableta? W Wielu przypadkach to "misja niemożliwa"
Dzień bez smartfona bądź tableta? W Wielu przypadkach to "misja niemożliwa" Fot. Michał Łepecki/Agencja Gazeta
Wasz tablet bądź smartfon na stałe "przykleił" się Wam do rąk? Pierwsze co robicie po pobudce, to sięgacie po telefon? Używając smartfona możemy – już nie na żarty – zaszkodzić swojemu organizmowi. Oto kilka schorzeń, których możemy się nabawić, jeśli korzystając z dobrodziejstw najnowszych technologii będziemy ocierać się o uzależnienie.


Podsumował je i opisał w "New York Magazine" Clint Rainey.

Syndrom fantomowych wibracji. Ile razy zdarzyło Wam się chwytać za kieszeń myśląc, że to dzwoni Wasz telefon? Po chwili łapaliście się, ale już za głowę, bo ani nikt nie dzwonił, ani nie przyszła żadna wiadomość. Halucynacje? Nie. To HPVS, czyli syndrom fantomowych wibracji, uznane medycznie zjawisko, którego przyczyn dopiero się zaczynamy domyślać.


Jak uczyć się go... oduczać? Można zastosować dwie metody - spróbować skuteczniej zawalczyć ze stresem (to on jest winny "halucynacjom"), bądź na kilka tygodni przełączyć telefon z wibracji na melodię.

Nomofobia. Skrót od "no-mobile-phone phobia", czyli po prostu strach przed zgubieniem telefonu komórkowego. Z niedawnych badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że aż 66 procent respondentów czuję się poddenerwowanych, gdy zgubią telefon, bądź rozładuje im się telefon, lub są poza zasięgiem sieci. Objawy? Mdłości, pocenie się, drgawki.


Cybersickness, czyli po prostu nudności spowodowane wysoką rozdzielczością ekranu naszego smartfona, czy tabletu. Wpatrując się przez długi czas w miniaturowy ekran telefonu, czy komputera dochodzi do efektu paralaksy - zaczyna boleć nas głowa bądź odczuwamy jej zawroty, chce nam się wymiotować. Lekarze twierdzą, że cybersickness to - niestety - coraz popularniejsza choroba.


Fachowcy twierdzą, że nowy Apple iOS7 jako jedyny posiada na tyle zaawansowaną technologię, która wyklucza możliwość nudności, czy bólu głowy wśród jego użytkowników.

Poparzone kolana.
Znak rozpoznawczy tych, którzy przed laptopem na kolanach spędzają długie godziny. Do poparzeń dochodzi najczęściej po częstym i długotrwałym używaniu laptopa na kolanach. Wtedy nasza skóra na nogach zmienia kolor, i to na stałe, staje się jakby poddana podpalaniu na grillu.

Lepiej postawmy laptopa przy biurku. Amerykańscy i szwajcarscy naukowcy ostrzegają, że w skrajnych przypadkach efektem pracy z laptopem na kolanach mogą być choroby nowotworowe.

Choroba SMS-owa, Po angielsku nazywana "texting thumb". Choroba objawia się bardzo bolesnym stanem zapalnym kciuka i części dłoni. Występuje u osób, które wykonują powtarzane czynności manualne. Na świecie już zbiera swoje żniwa – jej ofiarą padła dwudziestoletnia studentka, która dziennie wysyłała ponad sto SMS-ów

Na koniec wspomnijmy o tym, o czym już pisaliśmy – czyli o bezsenności, którą powoduje czytanie przed snem. I nie chodzi o to, co czytamy, ale na czym - coraz częściej książki wertujemy nie na papierze, a na tablecie. A ich monitory mogą nam poważnie zaszkodzić – podświetlany ekran może spowodować w organizmie zmianę stężenia melatoniny (hormonu odpowiadającego za właściwe funkcjonowanie naszego zegara biologicznego) do tego stopnia, by uniemożliwić szybkie zapadnięcie w spokojny sen. W ten sposób nie tylko wpływając na jakość naszego nocnego życia, ale i właściwy rytm dobowy organizmu.


Źródło: "New York Magazine"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu