Wizualizacja osiedla CENTROOM z września 2012
Wizualizacja osiedla CENTROOM z września 2012 Fot. www.osiedle-centroom.pl

Kolejne doniesienia o nierzetelności w polskiej branży budowlanej. Deweloper Grupa Radius Projekt oskarżyła wykonawcę Bau und Technik Polska o niewywiązanie się z umowy i żąda nałożenia na nich kary w wysokości 8 milionów złotych. To nie pierwsze doniesienia o tym wykonawcy.

REKLAMA
Bau und Technik Polska budował dla Radiusa osiedle CENTROOM w Warszawie. Projekt jest wart 48 milionów złotych. Jak się jednak okazuje, Bau miał ogromne problemy finansowe – jak pisze "Puls Biznesu", wykonawca miał niezapłacone zobowiązania finansowe na... 28 milionów złotych. W tym ponad 13 mln do banków i 0,4 mln do ZUS. Resztę pieniędzy Bau winny jest innym podmiotom gospodarczym.
Wykonawca na osiedlu CENTROOM miał wybudować 4 budynki mieszkalne z 355 mieszkaniami. Bau zaczęło budowę pod koniec 2010 roku, miało skończyć 2 lata później – w grudniu 2012. W maju 2013 wyszło na jaw, że chociaż inwestor – Radius - regularnie płacił wykonawcy, to budowa jest gotowa mniej więcej w połowie. Obecnie do użytku oddano 180 lokali, ale do zrobienia zostały jeszcze 2 etapy budowy. Radius zapewnia, że do końca 2013 roku całość zostanie skończona.
Bau und Technik wziął więc pieniądze od dewelopera, ale nie wywiązał się z umowy. Po wypowiedzeniu umowy z wykonawcą na jaw wyszło, że sporej grupie kontrahentów Bau nie płacił za pracę, w związku z czym firmy te albo pracowały wolniej albo w ogóle zrywały współpracę z Bau. Ba, nawet pracownicy samego Bau nie chcieli pracować, bo... nie dostawali pieniędzy.
Teraz, już po odstąpieniu od umowy (które nastąpiło na skutek niewypełnienia obowiązków przez wykonawcę), Radius złożył do sądu wniosek o upadłość Bau und Technik Polska i w tym samym wniosku chce kary dla wykonawcy. Zdaniem przedstawicieli Radiusa, kara może wynieść nawet 8 milionów złotych.
Niestety, to nie pierwszy taki przypadek w Polsce. Fora internetowe aż roją się od wpisów o nieuczciwych wykonawców, chociaż zdecydowanie rzadziej zdarza się to na takim poziomie inwestycji, jak w sytuacji Radiusa.

Źródło: "Puls Biznesu"