
Amerykańscy celnicy wykryli tunel biegnący z Tijuany w Meksyku do San Diego w Stanach Zjednoczonych. Technologia w podkopie była tak zaawansowana, że był wyposażony nie tylko w wentylację i oświetlenie, ale nawet w własny system kolejowy. Tunel służył do przemytu narkotyków, i celnicy sami byli zdziwieni, że przestępcom udało się go wydrążyć.
REKLAMA
Tunel miał ponad 500 metrów długości i łączył hurtownie w meksykańskiej Tijuanie i amerykańskim San Diego. Został wydrążony na głębokości 11 metrów, miał 1,3 metra wysokości i 1 metr szerokości.
Amerykańscy celnicy zaczęli badać hurtownie w dzielnicy przemysłowej Mesa w San Diego po tym, jak informator przekazał im, że niektóre firmy kupiły różne sprzęty budowlane. Wśród nich wymienił wielkie wiertła, które mogłyby służyć do drążenia tuneli. W ostatnich latach celnicy wykryli ponad 75 podkopów, jednak ten był najbardziej imponujący ze względu na własną kolejkę elektryczną.
Władzom udało się przechwycić 8,5 tony marijuany i 148 kilogramów kokainy. Przy okazji aresztowali trzech mężczyzn, którzy twierdzą że byli jedynie kierowcami. Każdemu z nich grozi do 10 lat więzienia za przemyt narkotyków w celu ich późniejszej dystrybucji. Przestępcy pochodzą prawdopodobnie z meksykańskiego kartelu Sinaloa.
źródło: Chicago Tribune
