
Reguła jest dosyć prosta. Pieniądze są tam, gdzie najczęściej spoglądamy. Wielokrotnie nawet w ciągu jednej minuty. Mobilne i cyfrowe — możliwe, że w przyszłości to będą jedyne media.
REKLAMA
Jeśli obecni konsumenci jednych mediów przerzucają się na kolejne, automatycznie ucieka za nimi rynek reklamy. A to reklamodawcy w dużej mierze decydują dziś, które medium jeszcze żyje, które dogorywa, a które ma szansę na błyskawiczny rozwój.
Dziś masowo porzucamy tradycyjne media, by korzystać z mediów mobilnych, czyli padów, tabletów, smartfonów oraz laptopów. Wykres pochodzący z BI Intelligence (zrobiony w USA), który pokazuje tę zależność, jest oparty na danych z badania eMarketer. Jak widać, tylko rynek mediów cyfrowych rośnie, cała reszta z roku na rok się kurczy. Charakterystyczne jest także przesunięcie z "online" do "mobile".
Twórcom badania udało się podzielić i zagregować poszczególne kanały komunikacji do określonych mediów. W rzeczywistości ten podział coraz bardziej się rozmywa. Przykład? Smartfon, który łączy się z telewizorem przez WiFi. A co z tabletami, czy bardzo lekkimi laptopami? Jeśli są nowe, z pewnością możemy je zaliczyć do grupy "mobile".
Źródło: www.businessinsider.com