
Koniec marca to gorący okres w każdej polskiej partii. Do poniedziałku wszystkie ugrupowania bez wyjątku muszą dostarczyć Państwowej Komisji Wyborczej sprawozdanie finansowe za ubiegły rok. W ten sposób informując, skąd pochodzą źródła środków wydawanych na ich działalność, a także o tym, jak wyglądały wydatki z Funduszu Wyborczego. Niezłożenie sprawozdania oznacza automatyczne skreślenie z rejestru partii.
1) Majątek własny partii. Wykorzystywany zgodnie z celami statutowymi, czyli:
- oprocentowanie środków zgromadzonych na rachunkach bankowych
- obrót obligacjami Skarbu Państwa
- zbycie majątku
- sprzedaży tekstu statutu, lub programu
- kredytów bankowych zaciągniętych w celu wykonania celów statutowych
2) Wpłaty od osób fizycznych. Ograniczone kwotowo. Suma wpłat nie może przekroczyć 15-krotnego wynagrodzenia minimalnego rocznie.
3) Subwencje z budżetu państwa. Przysługujące w wysokości proporcjonalnej do wyniku wyborczego wszystkim ugrupowaniom, które w wyborach do Sejmu uzyskały 3% ważnych głosów, lub 6% – w przypadku koalicji.
"Wysokość rocznej subwencji, dla danej partii politycznej albo koalicji wyborczej ustalana jest na zasadzie stopniowej degresji proporcjonalnie do łącznej liczby ważnych głosów oddanych na listy okręgowe kandydatów na posłów partii albo koalicji wyborczej, w rozbiciu na liczby głosów odpowiadające poszczególnym przedziałom określonym w procentach...". CZYTAJ WIĘCEJ
Często są ta jednak pieniądze bardzo dobrze zainwestowane. Zwycięstwo tylko w ubiegły roku dało Platformie Obywatelskiej aż 37 mln zł subwencji. Po odliczeniu kosztów kampanii zostaje więc jeszcze ponad 7 mln. Gorszy "interes" zrobiło niestety Prawo i Sprawiedliwość, które po otrzymaniu całej subwencji w wysokości prawie 27 mln zostaje po wyborach jeszcze z 3 mln na minusie. Spora dziura po kampanii musi być również w budżetach PSL i SLD. Ludowcy zasłużyli co prawda na prawie 6,5 mln zł, ale wydali jesienią aż 12 mln. Jeszcze gorszy bilans mają w Sojuszu, który również otrzymuje z budżetu ok. 6,5 mln, ale przekonać do siebie wyborców próbował za 24 mln.
