
Podczas środowego spotkania z dziennikarzami przedstawiciele amerykańskich służb wywiadowczych poinformowali, że liczba islamskich fundamentalistów przybywających do Syrii idzie już w tysiące. Wielu z tych związanych z Al-Kaidą bojowników pochodzi z Europy i USA – po powrocie z wojny mogą stanowić duże zagrożenie dla społeczeństw Zachodu.
Przedstawiciele amerykańskich władz przyznali, że nie słyszeli dotychczas o żadnym przypadku bojownika, który po powrocie z Syrii przeprowadziłby w swoim kraju atak terrorystyczny. Jednakże podkreślają oni, że ta wojna domowa może służyć jako katalizator działań terrorystycznych w tym samym samym stopniu, co Afganistan w lata osiemdziesiątych. CZYTAJ WIĘCEJ
Wedle amerykańskich ekspertów w Syrii powstają całe oddziały złożone z obcokrajowców – zdobywając doświadczenie bojowe i stając się przedmiotem indoktrynacji ich członkowie mogą w przyszłości stanowić zagrożenie w swojej ojczyźnie. Gazeta informuje, że w Syrii jest kilkudziesięciu obywateli USA, a liczba osób z paszportami Unii Europejskiej może wynosić nawet 800-900.

