
Warszawa się zmienia. Jeszcze dwadzieścia lat temu z daleka widzieliśmy zaledwie garstkę budynków, dziś warszawskie niebo jest wypełnione wieżowcami. Jeden po drugim wyrastają jak grzyby po deszczu. Już wkrótce na stołecznym niebie pojawi się kolejny – Warsaw Spire. Odwiedziliśmy plac budowy na chwilę zanim, główny, 220-metrowy budynek A zaczął wyrastać z ziemi.
REKLAMA
Będzie to najwyższy budynek biurowy w Polsce. Pod względem wysokości wieżowiec w kompleksie Warsaw Spire ustąpi jedynie Pałacowi Kultury i Nauki, choć o niewiele. Różnica między wysokością dachów obu budynków wynosi zaledwie 8 metrów. Tylko, kiedy zobaczymy go w pełnej krasie?
– Już w przyszłym roku ukończymy szkielet budynku wieżowego – opowiada Krzysztof Owczarczyk, kierownik budowy Warsaw Spire. – Właśnie osiągnęliśmy poziom zero. Pierwsze kondygnacje będą budowane nieco dłużej, bo ich konstrukcja jest najbardziej skomplikowana. Jednak gdy te już powstaną, budynek będzie rósł w tempie jednego piętra tygodniowo.
Warsaw Spire nie jest pierwszą, znaczącą inwestycją w Warszawie nadzorowaną przez Owczarczyka. Wcześniej kierownik tej budowy dowodził pracami nad przebudową lotniska im. Fryderyka Chopina, a także prowadził prace na Stadionie Narodowym. Jak widzi różnice pomiędzy budową obiektu sportowego, a drapaczem chmur?
– Różnice są olbrzymie, począwszy od typu konstrukcji: Stadion Narodowy powstawał z elementów prefabrykowanych, co znacznie przyspieszyło proces jego budowy, natomiast przy realizacji Warsaw Spire nie używamy prefabrykatów – elementy konstrukcji są betonowane na miejscu. Dzięki temu cały szkielet będzie bardziej wytrzymały, monolityczny – wyjaśnia.
Prace na Warsaw Spire trwają 24 godziny na dobę. W przypadku tej skali budowy, w momencie gdy zaczyna się betonowanie, trwa ono niemalże bez przerwy. Organizację budowy można porównać do wojska – opowiada Owczarczyk. – Jako kierownik budowy muszę koordynować prace wielu ekip, by budynki były realizowane zgodnie z harmonogramem. Jeśli pojawiają się jakieś usterki to od razu wiemy, który zespół za nie odpowiada i jesteśmy w stanie odpowiednio szybko zareagować – mówi.
Wychodzimy z biura na plac budowy – dostrzegam cztery żurawie. To doskonała okazja, by wreszcie zaspokoić ciekawość i dowiedzieć się, w jaki sposób potrafią osiągnąć takie wysokości. Okazuje się, że każdy żuraw podnosi sam siebie: specjalna część dźwigu posiada otwór, przez który montowane są kolejne elementy jego konstrukcji.
Idziemy w kierunku budynku „B”, jednego z dwóch niższych w kompleksie Warsaw Spire. Ukończono już konstrukcję wszystkich piętnastu pięter oraz montaż fasady, a już w przyszłym roku otworzą się tam pierwsze biura. Budynek ma 55 metrów wysokości – to niewiele w porównaniu z główną wieżą, ale wielkość budynku i tak jest imponująca. Z jego dachu można zobaczyć pół Warszawy: panoramę centrum i wieżowce wokół Pałacu Kultury.
Jednak biznesowe centrum stolicy wyraźnie przesuwa się na zachód, a Wola ma potencjał by stać się warszawskim Manhattanem. Jest tu sporo przestrzeni, gdzie mogą powstawać kolejne wysokościowce, choć trudno spodziewać się, by w przewidywalnej przyszłości powstało coś równie okazałego jak Warsaw Spire czy mieszczący się nieopodal budynek Warsaw Trade Tower.
Nawiązując do sąsiedniego drapacza chmur pytam się jeszcze, jak zabezpieczono grunty pod kompleksem Warsaw Spire (Budowniczy WTT mieli sporo problemów ze stabilizacją budynku: ze względu na trudne grunty musiano zalać betonem kilka poziomów parkingu podziemnego, aby ustabilizować lekko chwiejącą się budowlę) – Aby tego uniknąć wykonaliśmy wykop o głębokości ponad 55 metrów. Dzięki temu budynek został osadzony na warstwie nieprzepuszczalnych iłów, które stanowią stabilne podłoże dla konstrukcji. – opowiada Owczarczyk.
Na przełomie 2014 i 2015 roku powinniśmy zobaczyć budynek wieżowy Warsaw Spire w całej jego okazałości, uroczyste otwarcie nastąpi w 2015 roku. Cały kompleks to nie tylko 100 000 m2 powierzchni biurowej – dzięki otwartemu placowi między budynkami Warsaw Spire służyć będzie również zwykłym mieszkańcom miasta. Warto więc odliczać czas do jego otwarcia.
